poniedziałek, 20 lutego 2012

Profiterole dla leniwych ;)

Zachwyciłam się ciastem parzonym :) Jest zaskakująco proste do zrobienia. Smakuje nawet bez nadzienia - musiałam się powstrzymywać przed wyczyszczeniem blachy z tymi uroczymi ptysiami w wersji mini. Owszem, trzeba trochę poczekać, aż ciasto wystygnie, ale absolutnie warto. Przepis dla leniwych przewiduje gotowy krem i gotową polewę czekoladową. Oryginał dla ambitniejszych można znaleźć tutaj.

Przepis na: 98 profiterolek. Przygotowanie: ok. 48 min + studzenie ciasta (bez "przyspieszaczy" ok. 45 min). Pieczenie: 20 min.

Przyrządy kuchenne:
- rondelek,
- mikser ze spiralnymi końcówkami,
- rękaw cukierniczy z końcówką o średnicy przynajmniej 1 cm (ewentualnie łyżeczka ;)),
- 2 blachy,
- 2 arkusze papieru do pieczenia,
- nóż.

Składniki:
- 1 szkl. wody,
- 125 g masła lub margaryny,
- 1 szkl. mąki,
- 4 jaja,
- krem do tortów (np. o smaku ajerkoniakowym; do którego zapewne będzie potrzebne mleko) i polewa czekoladowa - ulubione gotowce ze sklepu :)

Wykonanie:
W rondelku podgrzać wodę i masło. 
Na gotującą się miksturę wsypać mąkę i porządnie wymieszać, uważając, by nie przypalić ciasta.
Ilekroć czytam o cieście parzonym pada takie sformułowanie, że ciasto jest gotowe gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od brzegów rondla. O ile z drugim warunkiem nigdy nie miałam problemów (nie można nie zauważyć gdy ciasto zaczyna odchodzić od ścianek naczynia ;)) to chyba nie potrafię sobie wyobrazić ciasta o szklistym wyglądzie. Moje ciasto rzeczywiście nie jest matowe (być może o to chodzi), lekko "połyskuje", ale trzymam się przede wszystkim zasady, że ma odchodzić od ścianek :)
Zdjąć z ognia.

 

Teraz ciasto musi ostygnąć. Całkowicie. Bez przyspieszaczy (uchylone okno, balkon, etc.) trochę to trwa, dlatego od czasu do czasu warto zamieszać łyżką, żeby wystygło szybciej.
Piekarnik rozgrzać do 200ºC.
Do ciasta wbić jajka i zmiksować do gładkości.
Blachy wyściełać papierem do pieczenia.
Ciasto włożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać ok. 2,5 cm kółka (lub wykładać ciasto za pomocą łyżeczki).
Piec 20-25 min.


W tym czasie przygotować krem wg wskazówek na opakowaniu.
Wyciągnąć profiterole z piekarnika i ostudzić je (wystarczy kilka minut).
Przekroić każdą na dwie części, na jedną polówkę nałożyć krem i przykryć drugą.
Przygotować polewę czekoladową wg wskazówek na opakowaniu.
I polać nią profiterole.

Kontynuować leniuchowanie z dobrą książką w jednej dłoni, z drugą sięgającą do talerza z profiterolami ;)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

AdSense

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...