piątek, 19 grudnia 2014

Bałwanki - cake pops


Żeby misiom nie było smutno, do towarzystwa dla nich - bałwanki na patyku. Co nowego w tych cake popsach, co odróżnia ich od pozostałych na blogu? U misiów, po pierwszym zanurzeniu w polewie i jej zastygnięciu wyciągaliśmy patyczek, żeby zanurzyć dolną część kulki w polewie innego koloru - tak powstały szaliczki. A u bałwanków? Prosta rzecz, widać gołym okiem - łączymy 2 kulki na jednym patyczku. Kolejna technika do przećwiczenia i dalszego inspirowania. Zobaczcie jakie bałwanki mają "akcesoria" ;) :
a) guziki - mogą być kulki cukrowe lub posypka confetti, 
b) nosy - albo znajdziecie drażę/posypkę która będzie przypominała małe marchewki albo uformujecie je z pomarańczowego lukru plastycznego, 
c) nauszniki - 2 M&M'sy połączone podłużną żelką, której użyłam też do 
d) szaliczków. 
Te podłużne żelki to albo znajdziecie takie proper długie "sznurówki" albo zakombinujecie z żelkami w kształcie tęczy - można spokojnie oddzielić kolorowe paski tęczy od siebie i w ten sposób rewelacyjnie się sprawdzają w roli akcesoriów bałwankowych. 
Jak zwykle przy przygotowywaniu słodkości - zabawa przednia, więc zachęcam do znalezienia dla niej czasu :)


Inspiracja: Cake Pops Holidays Bakerelli.

Przepis na: ok. 15 cake pops. Przygotowanie: ok. 1 h. Chłodzenie: łącznie 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska,
- mała miseczka (opcjonalnie),
- tortownica lub blacha, 
- 2 rondle, 
- mikser (opcjonalnie),
- 20 patyczków do lizaków (można też użyć drewnianych patyczków do lodów lub nieco "skróconych" patyczków do szaszłyków), 
- szklanka (najlepiej o wąskiej podstawie), 
- folia spożywcza,
- papier do pieczenia, 
- kawałek styropianu,
- wykałaczka

Składniki:
- 400g ulubionego suchego ciasta (do bałwanków polecam jasne ciasto),
- 200-210g serka mascarpone,
- ok. 350g białej czekolady do obtoczenia (lub białe candy meltsy + ok. łyżeczka Planty),
- pomarańczowy lukier plasyczny lub pomarańczowa posypka/draże na nosy,
- posypka confetti lub kulki cukrowe (na guziki),
- ok. 30 M&M'sów (na nauszniki),
- cienkie, długie żelki lub żelki-tęcze (na nauszniki i szaliczki),
- czarny jadalny pisak lub kilka kostek ciemnej czekolady

Wykonanie:
1) Przygotować trochę miejsca w zamrażalniku :)
2) Ciasto pokruszyć do miski i wymieszać z serkiem mascarpone - mikserem lub dłońmi.
Można też najpierw "rozrobić" mascarpone w osobnej misce mikserem, żeby było mniej sztywne.
3) Ciasto ostrożnie zagnieść w kulę (jeśli będzie się kruszyło, dodać trochę więcej mascarpone), zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na 15 min.
4) Blachę/tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
5) Wyjąć ciasto; za pomocą łyżeczki lub samymi dłońmi lepić kulki - większe o średnicy ok. 3 cm i mniejsze o średnicy ok. 2,5 cm (taką samą ilość jednych i drugich) i układać na blasze.
6) Włożyć znów do zamrażalnika na kolejne 15 min.
7) W międzyczasie przygotować sobie "akcesoria": posypkę confetti/kuleczki na guziki, uformować nosy z lukru plastycznego, dobrać parami po 2 M&M'sy, odmierzyć długość żelków na nauszniki (fragment łączący oba M&M'sy) i na szaliczki (można wziąć z zapasem, a potem odciąć nożyczkami już na bałwanku).
8) Większy rondel wypełnić do połowy wodą i postawić na ogniu, doprowadzając do wrzenia.
9) Białą czekoladę posiekać na drobne kawałki i umieścić w mniejszym rondlu. Mniejsze naczynie ustawić nad większym (z gotującą się wodą) i mieszać, aż czekolada się rozpuści.
Alternatywnie: białe candy meltsy rozpuścić w taki sam sposób, ale z dodatkiem Planty (ok. 1 łyżeczki - trzeba kontrolować na bieżąco konsystencję polewy).
10) Wyciągnąć kulki z zamrażalnika, przełożyć do lodówki. Czekoladę przelać do szklanki.
11) Wyciągać po 2 kulki z lodówki - jedną większą i jedną mniejszą. Końcówkę patyczka maczać w polewie i nakładać na niego obie kulki na raz - patyczek powinien przebić na wylot większą kulkę i dotrzeć do połowy mniejszej.
12) Od razu zanurzyć bałwanka w polewie. Nadmiar polewy strzepywać trzymając w jednej ręce cake popsa nad szklanką z czekoladą, a drugą ręką lekko uderzać nadgarstek z cake popsem.
13) Od razu go ozdobić nosem i nausznikami (szaliczki i guziki na potem), i mocować w bloczku styropianowym do wyschnięcia. Powtórzyć tak ze wszystkimi bałwankami.
14) Jeśli używamy ciemnej czekolady do namalowania bałwankom oczy i uśmiechów, to teraz należy ją rozpuścić w kąpieli wodnej.
15) Gdy cake popsy wyschną, za pomocą wykałaczki nakładać odrobinę białej czekolady na ich brzuszki i mocować "guziki". Potem namalować jadalnym pisakiem/ciemną czekoladą oczy i uśmiech. Na końcu owinąć wokół ich szyi szaliczek z długiej żelki i odciąć nadmiar, jeśli to konieczne. Powtórzyć po kolei z każdym bałwankiem.
No i bałwanki gotowe :)

Gotowe cake popsy trzymamy w chłodzie.
Smacznego!


wtorek, 16 grudnia 2014

Misie polarne - cake pops


Polarno-świąteczno-cocacolowa inspiracja ;) Słodkie misie polarne na patyku (jakkolwiek by to brzmiało ;)). Czyli kulki z ciasta w białej polewie czekoladowej, które za pomoca kilku prostych sztuczek zamieniają się w niedźwiadki z rejonów św.Mikołaja. Trochę dłubania, ale mnóstwo frajdy, szczególnie jeśli macie w domu małych pomocników, którzy koniecznie chcą się zaangażowac w świąteczne przygotowania. 
Kilka uwag na wstępie. Robiłam te misie posiłkując się tylko białą czekoladą i czerwonym barwnikiem do czekolady. Barwniki do czekolady to co innego niż zwykłe barwniki spożywcze - te używane do ciast/kremów czekolady nie zafarbują. Przynajmniej nie w sposób satysfakcjonujący - been there, done that. Alternatywnie można użyć białych i czerwonych candy meltsów - ale uwaga, do tych z Wiltona trzeba dodać trochę Planty i tylko Planty (chyba że ktoś jest w posiadaniu paramount crystals) - dzięki niej rozrzedzimy trochę konsystencję polewy.
Jeśli zauważycie, że w czasie robienia misiów czekolada Wam niebezpiecznie zastyga - spokojnie, wystarczy ją przełożyc do rondla i znów rozuścić w kąpieli wodnej.
Polecam, dobrej zabawy!

Inspiracja: Cake Pops Holidays Bakerelli.

Przepis na: ok. 20 cake pops. Przygotowanie: ok. 1 h. Chłodzenie: łącznie ok. 35 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska,
- mała miseczka (opcjonalnie),
- tortownica lub blacha, 
- 2 rondle, 
- mikser (opcjonalnie),
- 20 patyczków do lizaków (można też użyć drewnianych patyczków do lodów lub nieco "skróconych" patyczków do szaszłyków), 
- szklanka (najlepiej o wąskiej podstawie), 
- folia spożywcza,
- papier do pieczenia, 
- kawałek styropianu,
- wykałaczka

Składniki:
- 400g ulubionego suchego ciasta (do misiów polecam jasne ciasto),
- 200-210g serka mascarpone,
- ok. 350g białej czekolady do obtoczenia (lub białe candy meltsy + ok. łyżeczka Planty),
- czerwone candy meltsy lub czerwony barwnik do czekolady,
- białe draże (łącznie ok. 60),
- czarna posypka confetti lub trochę czarnego lukru plastycznego,
- pospka w kształcie dużych czerwonych serc,
- czarny jadalny pisak lub kilka kostek ciemnej czekolady

Wykonanie:
1) Przygotować trochę miejsca w zamrażalniku :)
2) Ciasto pokruszyć do miski i wymieszać z serkiem mascarpone - mikserem lub dłońmi.
Można też najpierw "rozrobić" mascarpone w osobnej misce mikserem, żeby było mniej sztywne.
3) Ciasto ostrożnie zagnieść w kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na 15 min.
4) Blachę/tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
5) Wyjąć ciasto; za pomocą łyżeczki lepić kulki (o średnicy ok. 3 cm) i układać na blasze.
6) Włożyć znów do zamrażalnika na kolejne 15 min.
7) Większy rondel wypełnić do połowy wodą i postawić na ogniu, doprowadzając do wrzenia.
8) Białą czekoladę posiekać na drobne kawałki i umieścić w mniejszym rondlu. Mniejsze naczynie ustawić nad większym (z gotującą się wodą) i mieszać, aż czekolada się rozpuści.
Alternatywnie: białe cndy meltsy rozpuścić w taki sam sposób, ale  dodatkiem Planty (ok. 1 łyżeczki - trzeba kontrolować na bieżąco konsystencję polewy).
9) Wyciągnąć kulki z zamrażalnika. Czekoladę przelać do szklanki.
10) Każdej kulce przykleić za pomocą czekolady dwie draże po bokach (jako uszy) i jedną pośrodku (jako ryjek :)). Kulki umieścić znowy do blachy i na kilka chwil włożyć do zamrażalnika, żeby czekolada zastygła. Potem blachę przełożyć do lodówki, żeby kulki były chłodne, ale nie zamarznięte.
11) Wyciągać po kilka misiów na raz. Końcówki patyczków do lizaków moczyć w czekoladzie i wtykać w kulki, nie dalej niż do ich połowy. Następnie od razu zanurzać głowę misia w szklance z polewą czekoladową, bardzo ostrożnie, żeby nie odpadły uszy czy ryjek. Nadmiar polewy strzepywać trzymając w jednej ręce cake popsa nad szklanką z czekoladą, a drugą ręką lekko uderzać nadgarstek z cake popsem. Mocować niedźwiadki na bloczku styropianowym. Powtórzyć tak ze wszystkimi misiami. 
12) Gdy misie całkowicie wyschną, za pomocą wykałaczki nałożyć odrobinkę białej czekolady na czubek ryjka i przymocować do niego czarne confetti (lub spłaszczoną, czarną, malutką kulkę czarnego lukru plastycznego). 
13) Następnie resztę czekolady zafarbować czerwonym barwnikiem do czekolady lub rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce garść czerwonych candy meltsów z odrobiną Planty.
14) Uwaga :) Teraz będziemy robić "szaliczki". Ostrożnie wykręcać po kolei z misiów patyczki, łapać za głowę misia i zanurzać w czerwonej czekoladzie sam spód głowy. Następnie od razu zanurzać końcówkę patyczka w czerwonej czekoladzie i z powrotem wsunąć w poprzednie jego miejsce (czasem chwilę zajmie odnalezienie dziurki po patyczku, ale bez stresu ;)). Delikatnie strzepać nadmiar polewy.
15) Przykleić czerwone serduszko z boku szaliczka (jako "supełek") i włożyć do styropianu.
Powtórzyć tak z każdym misiem osobno.
16) Na koniec pisakiem spożywczym (lub wykałaczką i rozpuszczoną ciemną czekoladą) namalować misiom oczy i uśmiech. :)
Uff :) 
Gotowe cake popsy trzymamy w chłodzie.
Smacznego!




wtorek, 9 grudnia 2014

The Wizard of Oz party


Obiecuję, że to już ostatni nieświąteczny wpis w grudniu! Wybaczcie, ale absolutnie muszę Wam pokazać co razem z MrsCrafty wyczarowałyśmy ostatnio. Moja siostrzenica kończyła 6 lat i już kilka miesięcy temu zażyczyła sobie urodziny w stylu "Dorotki z krainy Oz". Et voila. 


Tort tęczowy w środku (musicie mi wierzyć na słowo, bo akurat z przekroju nie mam zdjęcia), z kremem śmietankowym. A wierzch nawiązujący do żółtej, ceglanej drogi, makowego pola i Szmaragdowego Grodu.


Kruche palce Złej Czarownicy z Zachodu (MrsCrafty).

Woda z uroczą etykietą czerwonych pantofelków (MrsCrafty).


Sernik z tęczą w chmurach.



Kapkejki, które przygniotły Złą Czarownicę ze Wschodu.

Jabłka w karmelu (MrsCrafty).


Obok stołu głównego postawiłyśmy stolik dodatkowy - na kolejne łakocie: czekoladę, cukrowe laski i party favours, czyli małe co nieco na pożegnanie dla gości.




A oto i jubilatka - "Dorotka" we własnej osobie :)



I jej goście :)


Między jednym a drugim kęsem tort, sernika i kapkejka był czas na urodzinowe szaleństwo ;) m.in. piniatę.



Ciekawe co Mała wymyśli za rok ;) ...


środa, 26 listopada 2014

Nutella daktylowa


Jeśli jeszcze nie znacie, to coś czuję, że polubicie. Kakaowo-daktylowy smak i aromat, słodkie, gładkie, do kanapek, do ciast i ciasteczek, i BEZ CUKRU. Czyż nie brzmi wspaniale? :) Przy tym wykonanie szybkie i bezproblemowe, jeśli zapamiętacie, że daktyle muszą przenocować w misce z wrzątkiem. Polecam!

Przepis na: 2 małe słoiczki (po ok.200ml) smarowidła. Przygotowanie: 10 min. + cała noc.

Przyrządy kuchenne:
- miska,
- blender,
- 2 niewielkie słoiki

Składniki:
- 500g suszonych daktyli,
- 2-3 łyżki kakao lub karobu,
- 1/2 łyżeczki cynamonu,
- ewentualnie kilka łyżek przegotowanej wody

Wykonanie:
1) Daktyle wrzucić do miski, zalać wrzątkiem, odstawić na całą noc.
2) Po tym czasie odcedzić, wrzucać partiami lub w całości do blendera, razem z kakao i cynamonem. Zmiksować na gładką masę.
3) W razie potrzeby dodać kilka łyżek wody, by otrzymać satysfakcjonującą konsystencję (ja akurat nic nie dodawałam).
4) Masę przełożyć do słoików, zakręcić i trzymać w lodówce.
Smacznego!

czwartek, 20 listopada 2014

Tiramisu dyniowo-czekoladowe


Nareszcie. Kolejny jesienny przepis ;) Muszę się ogarnąć, bo inspiracje jesienne w głowie się tłoczą i tłumią, a tu już lada dzień grudzień i czas na zgoła innego rodzaju wypieki ;) 
Tym razem coś bez piekarnika, coś na zimno (ale zapewniam, że do gorącej kawy pasuje jak ulał), coś włoskiego pochodzenia, ale w ciut innej odsłonie. Tiramisu dyniowo-czekoladowe. Pycha. Można zrobić w jednym wielkim naczyniu, tak jak proponuje to Martha albo tak jak ja to lubię - w małych salaterkach, kiedy każdy ma swoją porcję. Aromatyczne i wspaniałe w smaku - polecam bardzo!

Przepis od Marthy Stewart, z moimi modyfikacjami.

Przepis na: 4 porcje. Przygotowanie: 40 min.

Przyrządy kuchenne:
- 4 salaterki/miseczki,
- 2 miski,
- miseczka,
- mikser,
- rondelek,
- sitko, 
- pędzel kuchenny,
- szpatułka

Składniki:
- 215g (3/4 szkl.) puree dyniowego,
- 14-16 podłużnych biszkoptów,
- 125g mascarpone,
- 2 1/2 łyżki likieru amaretto,
- 160g (trochę ponad 1/2 szkl.) śmietanki kremówki,
- 65g (trochę ponad 1/3 szkl.) cukru pudru,
- 30g gorzkiej czekolady,
- 1/4 łyżeczki cynamonu,
- 1/2 łyżki + 3/4 łyżki kakao

Wykonanie:
1) 4 łyżki kremówki wlać do rondelka, dodać połamaną na małe kawałki czekoladę, wstawić na średni ogień i mieszać aż do rozpuszczenia czekolady. Odstawić do przestygnięcia.
2) W większej misce zmiksować mascarpone na gładki krem, dodać resztę kremówki, cukier puder i łyżkę likieru, i miksować do sztywności.
3) Szpatułką wmieszać całe puree dyniowe (to będzie nasza mieszanka dyniowa).
4) Do mniejszej miski przenieść 1/3 masy dyniowej, dodać ostudzoną rozpuszczoną czekoladę i wymieszać szpatułką (to jest nasza mieszanka czeko-dyniowa).
5) W miseczce wymieszać 1/2 łyżki kakao z 1/4 szklanki gorącej wody; dodać 1,5 łyżki likieru.
6) Biszkopty połamać na połówki, maczać w rozpuszczonym kakao i układać na spodach salaterek - powinno wyjść po 1,5-2 biszkopty na spód.
7) Mieszankę dyniową podzielić pomiędzy cztery salaterki.
8) Następnie znowu namoczyć kolejną porcję biszkoptów i ułożyć na wierzchu masy - po 2 biszkopty (4 połówki) na salaterkę.
9) Pokryć je mieszanką czeko-dyniową.
10) W miseczce lub szklance wymieszać 3/4 łyżki kakao z cynamonem, przesypać do sitka i posypać wierzch tiramisu.
Smacznego!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...