poniedziałek, 7 lipca 2014

Sezamkowe urodziny

Czający się Grover :)



Będzie mało tekstu - niech zdjęcia mówią same za siebie ;)
Razem z MrsCrafty szukałyśmy motywu dla stołu deserowego unisex/rodzeństwo (brat + siostra) i padło na Ulicę Sezamkową. Feeria kolorów i gromada wesołych bohaterów były strzałem w dziesiątkę. Na stole wylądowała taka klasyka jak chocolate chip cookies (nic dziwnego, że Ciasteczkowy za nimi przepada) jak i innowacje pt. "co tak naprawdę Oscar ma w swoim koszu?". Jak zwykle dużo pracy, ale mnóstwo frajdy i kolejne bezcenne doświadczenia. Zajrzyjcie do zdjęć! :)

Zaczynamy od lewej strony stołu:

Waniliowe kapkejki à la Ciasteczkowy Potwór - z "ręcznie pieczonym" ciasteczkiem ;)

Orzechowe cake popsy Elmo :)))

Zaczarowana malinowa galaretka Abby Cadabby


Tęczowe szaszłyki owocowe
 A po prawej stronie mamy:


Sok pomarańczowy Zoe, Berta i Erniego

Wesołą, mleczną czekoladę

Oscarowe kosze...

...a w nich cukierki, draże, czekoladki, czyli słodki miszmasz :)

Ciasteczka chocolate chip cookies - z orzechami, kropelkami czekoladowymi i brązowym cukrem - genialne!

A na środku, wiadomo, musi być tort. Tort jest wielki (>1 poziom ;)) i żółty, jak Wielki Ptak...który z gracją usiadł na jego szczycie.




MrsCrafty przygotowała też dodatkowy stolik z maskami, kolorowankami i upominkami dla gości (w uroczych, kolorowych bibułkach).



Elmo coś kombinuje ;)

Pozdrawiamy wakacyjnie!
MrsCake & MrsCrafty

czwartek, 3 lipca 2014

Szwarcwaldzka Pavlova



Czy wspominałam już, że uwielbiam bezy? Tak? Przy każdym przepisie na bezę? No to powtórzę to kolejny raz: uwielbiam bezy! Za porcję tego chrupiącego-na-zewnątrz-a-miękkiego-i-lepkiego-w-środku kawałka nieba dałabym się pokroić... Dla mnie beza pod każdą postacią jest zawsze absolutnym hitem.
Przebojem ostatniego tygodnia czy dwóch, natomiast, jest poniższa Szwarcwaldzka Pavlova - czekoladowa beza, lekki krem na bazie mascarpone, wiśnie/czereśnie i czekolada na wierzchu. Robiłam ją ostatnio z trzech różnych okazji i za każdym razem degustatorzy byli zachwyceni. 
Ponieważ beza (białko) + kakao (tłuszcz) nie jest to połączenie idealne, dlatego nie spodziewajcie się, że beza urośnie w piekarniku do kolosalnych rozmiarów, jak zdarza się przy bezie białek (bez kakao) - urośnie, ale nie tak bardzo. Ale obiecuję, że nawet w wersji płaskiej będzie wywoływała ochy i achy :) Polecam!

Przepis na: ok. 8 kawałków. Przygotowanie ok. 30 min. Pieczenie: 1 h + noc studzenia w piekarniku.

Przyrządy kuchenne:
- drylownica,
- 2 miski,
- mikser,
- sitko,
- tarka o drobnych oczkach (opcjonalnie - do czekolady)
- blacha,
- papier do pieczenia,
- cyrkiel (opcjonalnie),
- ręcznik papierowy

Składniki:
- 4 białka,
- 2 łyżki ciemnego kakao,
- 200g (1 szkl.) drobnego cukru,
- 2 łyżeczki octu,
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej,
- 250g mascarpone,
- 3-4 łyżki śmietanki kremówki,
- 250-300g wiśni lub czereśni
- posypka czekoladowa lub 3-4 kostki czekolady

Wykonanie:
1) Piekarnik nastawić na 150C.
2) Blachę wyściełać papierem do pieczenia; na papierze narysować koło o średnicy 18-20 cm.
3) W mniejszej misce wymieszać przesiane przez sitko kakao i cukier.
4) Białka umieścić w większej misce i ubić na sztywną pianę.
5) Stopniowo i powoli dodawać po łyżce cukru z kakao, cały czas miksując. Nie spieszmy się :)
6) Na koniec dodać ocet i mąkę ziemniaczaną, i krótko zmiksować.
7) Łyżką lub szpatułką nakładać masę na papier, starając się nie wychodzić poza obręb koła. Brzegi można zrobić nieco wyższe niż środek.
8) Temperaturę piekarnika zmniejszyć do 120C i włożyć blachę z masą bezową.
9) Piec ok. 1 h.
10) Po tym czasie wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim bezę na noc.
11) Rano umyć, osuszyć i wydrylować wiśnie/czereśnie. Położyć je na ręczniku papierowym.
12) Wyjąć blachę i ostrożnie zdjąć papier do pieczenia z bezy.
13) Serek mascarpone zmiksować w misce, żeby go trochę "uelastycznić";  pod koniec ubijania dodać 3-4 łyżki kremówki. Nałożyć krem na wierzch bezy.
14) Jeśli używamy czekolady, zetrzeć ją na tarce.
15) Posypać wierzch bezy owocami i wiórkami czekoladowymi lub posypką.
Smacznego! :)



poniedziałek, 23 czerwca 2014

Tarta cytrynowo-truskawkowa



Chciałam zacząć patetycznym 

"Sezon owocowy w pełni"

...po czym uświadomiłam sobie, że a) truskawki już się kończą (ich średnia cena 4zł/kg nie wróży niczego dobrego), b) malin <3, jagód <3, jeżyn <3 i porzeczek jeszcze nie ma (przynajmniej u mnie), więc...nie. Nie zacznę tak. Powinno być raczej

"Dopóki mamy truskawki"

czym prędzej wypróbujmy poniższy przepis na truskawkowo-cytrynowe szaleństwo - tartę z musem cytrynowym, truskawkami i bezą szwajcarską. Kruche, kwaskowe, słodkie, megasłodkie. 
Do spodu użyłam pełnoziarnistych (lub "pełnoziarnistych", kto to tam wie) herbatników, ale można użyć innych ciasteczek, które należy potem tłuc, bić, gnieść, kruszyć, niszczyć, miażdżyć na wszelkie możliwe barbarzyńskie sposoby (po co wyżywać się na mężu, skoro można na słodyczach?)...albo po postu na spokojnie zemleć w blenderze.
Mus, tak na dobra sprawę, może być też limonkowy (w ogóle cała tarta poniekąd nawiązuje - moim zdaniem - do key lime pie). Także jeśli ktoś większą sympatią darzy limonki, nie będę stała Wam na drodze ku szczęśliwości.
A niech to! Nawet jeśli ktoś się uprze, może użyć innych owoców (kto Wam broni?). Wolicie czereśnie? Brzoskwinie? Spoko. Też będzie pysznie.
Co do bezy szwajcarskiej...cóż. Gdzieś musiała się skończyć elastyczność przepisu ;) Ale wielbicielom połączeń słodko-kwaśnych i tak się spodoba. Polecam!

Przepis od Marthy Stewart.

Przepis na: 10-12 kawałków. Przygotowanie: ok. 40 min. Pieczenie: łącznie 35-40 min. Chłodzenie: łącznie min. 3 h 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- tortownica o średnicy 20cm,
- blender,
- rondel,
- wyciskacz do cytrusów,
- 2 miski,
- mikser,
- miseczka,
- sitko

Składniki:
*na spód:
- 80g herbatników,
- 1/4 szkl. cukru,
- 5 łyżek masła + trochę do wysmarowania,
- 1/4 łyżeczki soli

*na nadzienie:
- 400g mleka skondensowanego słodzonego (z puszki),
- 4 cytryny,
- 2 duże żółtka,
- 1 duże jajko,
- 1/4 łyżeczki soli

*na dekorację:
- 3 duże białka (w temp. pokojowej),
- 3/4 szkl. cukru,
- 2 łyżeczki soku z cytryny,
- 30-35dag truskawek

Wykonanie:
1) 5 łyżek masła roztopić i ostudzić.
2) Blachę wysmarować pozostałym masłem.
3) Herbatniki zmiksować w blenderze na drobny piasek (powinno wyjść 1 1/3 szkl.).
4) W misce wymieszać herbatniki, cukier, stopione masło i sól i wylepić mieszaniną spód i boki tortownicy. Przycisnąć dokładnie wypukłą częścią łyżki. Włożyć do zamrażalnika na 30 min.
5) W międzyczasie umyć, odszypułkować i osuszyć truskawki i pokroić na połówki i ćwiartki.
6) Cytryny umyć i wycisnąć z nich sok (powinno wyjść 2/3 szkl., 2 łyżeczki zachować do bezy szwajcarskiej).
7) Piekarnik rozgrzać do 180C. Spód wyjąć z zamrażalnika i piec 10 min., wyciągnąć, po czym zmniejszyć temperaturę do 160C.
8) Miskę umyć i zmiksować w niej mleko skondensowane, sok z cytryny, żółtka i całe jajko, i sól.
9) Wylać nadzienie na jeszcze ciepły spód i piec 25-30 min, aż środek się zetnie. Ostudzić do temperatury pokojowej i chłodzić w lodówce przez min. 3 h.
10) Truskawki wrzucić do miski, posypać 2 łyżkami cukru, polać sokiem z cytryny, wymieszać i odstawić na 30 min.
11) Czas na bezę szwajcarską: do rondla nalać wrzątek i wstawić go na średni ogień. 
12) Do absolutnie czystej i suchej miski wsypać resztę cukru, dodać 3 białka, umieścić miskę na rondlu z wrzątkiem (tak by spód miski nie dotykał wody) i miksować aż cukier się rozpuści, a mieszanina jest ciepła w dotyku - ok. 2-3 min.
13) Zdjąć miskę z rondla i miksować na wysokich obrotach jeszcze ok. 9 min., aż powstanie sztywna, lśniąca piana.
14) Wyciągnąć tartę z lodówki, posypać wierzch truskawkami, udekorować bezą szwajcarską. Można opcjonalnie podpalić ją gdzieniegdzie palnikiem do crème brûlée.
Smacznego!






środa, 4 czerwca 2014

Ciastka na Dzień Szwecji {Szwecja}


6 czerwca Szwedzi obchodzą Święto Narodowe Szwecji (Sveriges nationaldag). Upamiętniają wtedy ogłoszenie Gustava I Wazy królem (1523 = zerwanie unii kalmarskiej z Danią) oraz uchwalenie konstytucji (1809). (Ileż dat w tym poście).

Jak wiadomo, święto narodowe = wolne.
Wolne = więcej czasu na:
a) spanie,
b) leniuchowanie,
c) czytanie,
d) wałęsanie się po mieszkaniu,
e) śniadanie o 12tej,
f) spanie (tak),
g) zaliczenie kolejnego zaległego odcinka Breaking Bad (co ja mówię...serii!),
h) ...no i pieczenie :>

(OK, w moim przypadku praktycznie każdy dzień wolny obraca się wokół punktu h).)

W związku z powyższym, co powiecie na ciacho...zdrowe (BEZ MĄKI) i sezonowe (z truskawkami)?

Takie właśnie proponuje nam książka ze znanego szwedzkiego sklepu ;) Proponuję i ja.


Przepis z ikeowej książki "Fika". 

Przepis na: ok. 12 kawałków. Przygotowanie: 45 min. Pieczenie: 12-16 min.

Przyrządy kuchenne:
- blacha kwadratowa o boku 22-25 cm,
- wyciskacz do cytrusów,
- tarka o dużych oczkach,
- miska,
- mikser,
- papier do pieczenia

Składniki:
* na ciasto:
- 300g marcepanu,
- 150g miękkiego masła,
- 3 jajka

*na polewę i do dekoracji:
- 100g marcepanu,
- likier pomarańczowy lub pomarańcza,
- 12 dorodnych truskawek,
- listki mięty lub melisy

Wykonanie:
1) Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
2) Piekarnik nastawić na 175C.
3) Marcepan (300g) zetrzeć na tarce, wrzucić do miski.
4) Dodać miękkie masło i zmiksować na gładką masę.
5) Dodawać po kolei jajka, cały czas miksując, do uzyskania jednolitej masy.
6) Przelać do blachy, wyrównać i wstawić do piekarnika na 12-16 min. Ostudzić.
7) W międzyczasie zetrzeć marcepan (100g) na tarce.
8) Z pomarańczy wycisnąć sok i dodawać stopniowo do miski z marcepanem, rozdrabniając widelcem, aż mieszanina stanie się rzadka.
9) Truskawki umyć, odszypułkować, osuszyć i pokroić w plasterki.
10) Ciasto pokroić na kwadraty/prostokąty.
11) Rozprowadzić warstwę polewy po ciastkach, ozdobić plasterkami truskawek i listkiem mięty.
Smacznego!


poniedziałek, 26 maja 2014

Chicago Bulls Party


Dla równowagi, projekt 18+ dla tzw. płci brzydkiej (18+ dla płci pięknej jest tu).
Pomysłów w głowie kotłowało się wiele (jaki motyw wybrać), ale nasze dylematy moralne rozwiał mój mąż, oświadczając, że jak dla faceta to musi być sport. I tak oto, prze państwo, padło na zacne byki z Chicago.


Miałam mnóstwo wątpliwości co do tego projektu, no bo, kaman, dla facetów, dorosłych, to jakoś inaczej. Co tak naprawdę na tym stole postawić? Oprócz piwka, rzecz jasna. Nie chciałam, żeby było za słodko, ale z drugiej strony daleko mi było do przygotowywania hamburgerów i frytek. Stanęło więc na słonych przekąskach, które w ręcznie wykonanych pudełeczkach MrsCrafty wyglądały świetnie.






Kolorystycznie pasowały mi kapkejki marchewkowe (potem podniebienie potwierdziło, że był to genialny wybór również ze względów smakowych. Om nom nom...).


Tort. Tort musiał być w kształcie piłki. Nie posiadając tego ani okrągłych naczyń żaroodpornych, zostało mi stare, dobre, polskie kombinowanie z dwoma tortownicami. I udało się.


A ta siatka do kosza... to był jeden z tych momentów... Piątek, zakupy, wrzucamy do wózka to i owo, mijamy alejki: sezonowe ciuchy, buty, sportowe... I nagle. Promień światła, niebiańska muzyka, oczy jak pięciozłotówki, trybki w mózgu pracują i produkują pomysł: a gdyby tak... patera + siatka do kosza... Eureka!


Panom również należy się co nieco od życia. I od gospodarza imprezy. Dlatego też party favours zapakujemy im w takie papierowe torebki:


A przez ten czas towarzyszył nam przesympatyczny Pan Koszykarz, który całą imprezę przygotowywał się do dwutaktu, niestety bez powodzenia... ;)


Pozdrawiamy :)
MrsCake&MrsCrafty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...