środa, 28 stycznia 2015

Mini-kapkejki czekoladowe na walentynki


W tym roku mamy ostro: 12 lutego Tłusty Czwartek ze swoją załogą (pączkami, oponkami, faworkami...), a dwa dni później Walentynki ze swoją armią miłosnych czekoladek, lizaków i innych słodkich cudowności. No i jak tu się oprzeć? ;) Dokładam jeszcze do tej drugiej grupy swoją brygadę mini-kapkejków. Postawiłam na prostotę - bogate w smaku czekoladowe babeczki i waniliowy krem z mascarpone. Ale pomyślałam za to, że ze względu na ich mały rozmiar można je fajnie ułożyć w serducho i podrasować kolorystycznie - zrobić różowy krem z efektem ombre. Prosta sprawa - po prostu dodaje się stopniowo odrobinę barwnika. Trzeba tylko pamiętać, żeby zaczynać od naprawdę małej ilości - jak damy za dużo, to uzyskanie różnicy między poszczególnymi odcieniami będzie trudne do osiągnięcia. Zachęcam do eksperymentowania! :)

Babeczki ze zmodyfikowanej wersji tego przepisu - chyba mój ulubiony na kapkejki czekoladowe :)

Przepis na: 24 mini-kapkejki. Przygotowanie: 27 min. Pieczenie: 13 min.

Przybory kuchenne:
- blacha na mini-muffinki,
- mini-papilotki lub trochę masła do wysmarowania formy,
- 2 miski,
- mikser,
- sitko,
- rękaw cukierniczy + dowolna mała tylka

Składniki:
*na mini-kapkejki
- 100ml (niecałe pół szklanki) maślanki (temp. pokojowa),
- 40g (1/3 szkl.) ciemnego kakao,
- 4 1/2 łyżki oleju roślinnego,
- 1 duże jajko,
- 100g (niecałe pół szkl.) cukru,
- 100g (trochę ponad pół szklanki) mąki,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- szczypta soli

*na krem:
- 250g mascarpone,
- ok. 2 łyżki cukru pudru (do smaku),
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- barwnik różowy w żelu

Wykonanie:
1) Robimy kapkejki: blachę wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem i nastawić piekarnik na 180C.
2) W mniejszej misce wymieszać mąkę, kakao, sodę i sól.
3) W większej misce dokładnie wymieszać cukier, maślankę, olej i jajko.
4) Miksując na niskich obrotach, do masy mokrych składników, dodawać partiami suche. Zmiksować, aż powstanie gładka masa.
5) Wypełnić papilotki otrzymaną masą, mniej więcej do 3/4 wysokości.
6) Piec ok. 13 min., do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.
W czasie studzenia można ułożyć babeczki na kształt serca na tacy/paterze.
7) W międzyczasie umyć miskę :) i przygotować krem: mascarpone zmiksować, aby nabrało trochę puszystości.
8) Dodać przesiany przez sitko cukier puder i ekstrakt waniliowy, i zmiksować.
9) Teraz będziemy dodawać barwnik, stopniowo. Kolor #1: najpierw dodać małą ilość różowego barwnika (wystarczy na końcu łyżeczki) i zmiksować. 
10) Przełożyć większą część kremu do rękawa cukierniczego i ozdobić nimi babeczki tworzące kontury serca.
11) Jeśli zostanie w worku trochę kremu - wycisnąć go z powrotem do miski. Kolor #2: dodać tyle samo barwnika (na końcu łyżeczki) i zmiksować.
12) Przełożyć część kremu do rękawa, wycisnąć ewentualne resztki koloru #1 z rękawa i ozdobić kapkejki wewnątrz serca kolorem #2, pozostawiając jedną babeczkę w środku.
13) Znowu, jeśli zostanie trochę kremu w worku, wycisnąć do miski. Kolor #3: dodać taką samą ilość barwnika jak poprzednio i zmiksować.
14) Przełożyć krem do worka, wycisnąć z niego ewentualne resztki koloru #2 i ozdobić centralną babeczkę kolorem #3.
Smacznego!



poniedziałek, 26 stycznia 2015

Oponki


Oponki! :) Ciągle ściga mnie myśl, że Tłusty Czwartek już niedługo niedługo i trzeba testować/szlifować przepisy na specjały na ten dzień. Dziś tradycyjne oponki serowe. Na pytanie mojego męża czym się różną te od doughnutów spojrzałam na niego spod byka i przewróciłam oczami, tłumacząc "Duh! Chociażby tym, że doughnuty nie mają sera, a oponki nie mają drożdzy"... No właśnie a skoro o serze już mowa, to w poniższym przepisie jego rodzaj/wilgotność zdeterminuje ilość mąki - ja potrzebowałam 180g, żeby wyszło mi zgrabne ciasto, ale Wam może wyjść inaczej - trzeba kontrolować na bieżąco, tak jak w instrukcjach poniżej. Oponki są z przepisu Liski, a konkretnie z jej pięknej książki White Plate. Słodkie - dobre, ale trochę inne od tych, do których przyzwyczaiłam się w domu rodzinnym. Trzeba odwiedzić mamę i wyłudzić od niej przepis ;) A póki co, przetestujcie i Wy :) - smacznego!

Przepis na: ok. 20 oponek. Przygotowanie (ze smażeniem): 46 min.

Przyrządy kuchenne:
- garnek/rondel (do smażenia na głębokim tłuszczu),
- miska,
- szklanka i kieliszek - do wykrawania,
- sitko,
- wałek,
- ręcznik papierowy,
- patyczek do szaszłyka,
- termometr cukierniczy (opcjonalnie)

Składniki:
- olej do smażenia
- 200g sera białego,
- 1 jajko,
- cukier waniliowy,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- ok. 1 1/2 szkl. mąki + trochę do posypania stolnicy,
- cukier puder - do posypania

Wykonanie:
1) Wszystkie składniki włożyć do miski i rękami zagnieść na jednolite ciasto. Mąkę dodawać stopniowo - potrzeba jej tyle, żeby ciasto się nie kleiło do rąk (może wyjść trochę więcej lub trochę mniej - w zależności od sera).
2) Do garnka wlać olej, wstawić na średni ogień i podgrzewać. Powinien osiągnąć temperaturę 180C (jeśli nie używamy termometru to dobrze jest najpierw wrzucić kawałeczek ciasta i smażyć po ok. 1 min z każdej strony - powinien być złotobrązowy).
3) Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy, na grubość ok. 3 mm i wykrawać szklanką oponki, a kieliszkiem otwory w oponkach.
4) Smażyć po kilka na raz, po 2 min. z każdej strony (obracać patyczkiem do szaszłyków), aż oponki będą złotobrązowe. Usmażone kłaść na ręczniku papierowym, żeby odsączyć tłuszcz.
5) Gdy lekko ostygną, posypać cukrem pudrem.
Smacznego!



środa, 21 stycznia 2015

Sernik czekoladowy



Mili Państwo, najwyższa pora na sernik czekoladowy, który jeszcze nie miał okazji na blogu zaistnieć (hańba!). Mimo że opis wykonania wydaje się straszliwie długaśny, gwarantuję, że wykonanie sernika jest zasadniczo standardowe - bez fajerwerków manualnych, za to wrażenia smakowe zapewnione! Niby pomysł prosty - sernik z dodatkiem czekolady - ale obiecuję, że kubki smakowe sernikowych fanów będą piszczeć z radości ;) 
Słówko o serze: ja zawsze (póki co) kupuję tradycyjny twaróg (półtłusty lub tłusty) i mielę w maszynce. Jeśli macie sprawdzony ser z wiaderka, możecie go śmiało użyć (i podpowiedzieć w komentarzach który to, ach, który :)).
Słówko o pieczeniu w kąpieli wodnej: u mnie w piekarniku sprawdza się opcja nieowiniętej tortownicy i naczynia z wrzątkiem na dodatkowej kratce (jest nią ruszt z mikrofali ;) ha! potrzeba matką wynalazków ;)). Jeśli nie macie drugiej kratki, inny sposób pieczenia (również przeze mnie kiedyś sprawdzony) podałam w opisie. 
Polecam! :)

Przepis Nigelli z książki "Jak być domową boginią", z moimi drobnymi zmianami.

Przepis na: 10-12 kawałków. Przygotowanie: ok. 40 min. + 1 noc chłodzenia w lodówce. Pieczenie: 1 h 10 min.

Przybory kuchenne:
- tortownica o średnicy 20 cm,
- malakser/blender,
- naczynie żaroodporne większe od tortownicy,
- 2 miski,
- 2 rondle,
- mikser,
- patyczek do szaszłyków,
- dodatkowa kratka do piekarnika (opcjonalnie),
- folia aluminiowa (opcjonalnie),
- maszynka do mielenia (opcjonalnie),
- rękaw cukierniczy z okrągłą tylką o bardzo małej średnicy lub kawałek papieru do pieczenia (opcjonalnie)

Składniki:
*na spód:
- 125g herbatników digestive/pełnoziarnistych,
- 50g masła,

*na masę sernikową:
- 500g** twarogu zmielonego przynajmniej dwukrotnie,
- 150g cukru trzcinowego (najlepiej drobnego, ale zwykły też jest ok),
- 150g gorzkiej czekolady,
- 3 jajka,
- 3 żółtka,
- 175ml kwaśnej śmietany,
- 1/2 - 1 łyżeczka soku z limonki

**jeśli kupujecie zwykły twaróg i będziecie go mielić, warto wziąć dla bezpieczeństwa ok. 550-600g, gdyż jakaś część twarogu zawsze magicznie "zginie" w czasie mielenia

*do dekoracji (opcjonalnie):
- kilka kostek gorzkiej czekolady

Wykonanie:
1) Masło roztopić w rondelku lub w mikrofali i ostudzić.
2) Herbatniki zmielić w malakserze/blenderze na piasek.
3) Przesypać je do miski i wymieszać z ostudzonym masłem.
4) Mieszankę wysypać na dno tortownicy i łyżką i/lub czystą dłonią wgnieść w spód. Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy.
5) Zagotować wodę w czajniku, a w międzyczasie połamać czekoladę i wrzucić do mniejszego rondla.
6) Do większego rondla nalać wrzątku, wstawić na średni ogień; mniejszy rondel (z czekoladą) trzymać nad większym i tak oto topić czekoladę w kąpieli wodnej, od czasu do czasu mieszając. Odstawić do wystygnięcia.
7) Jeśli używacie zestawu twaróg + maszynka do mielenia, teraz jest czas na zmielenie twarogu (przynajmniej dwukrotnie).
8) Piekarnik nastawić na 180C.
9) Zmielony twaróg umieścić w dużej misce, dodać cukier i zmiksować.
10) Dodawać po jednym jajku i żółtku, miksując za każdym razem.
11) Dodać śmietanę i sok z limonki, i zmiksować.
12) Dodać ostudzoną czekoladę i zmiksować na gładką masę.
13) Jeśli używacie drugiej kratki w piekarniku: wstawić sernik do piekarnika (na standardowym/środkowym poziomie), a niżej ustawić drugą kratkę z naczyniem żaroodpornym napełnionym wrzątkiem. Naczynie musi się znajdować bezpośrednio pod sernikiem. Ostrożnie, żeby się nie poparzyć!
Jeśli nie macie drugiej kratki w piekarniku: tortownicę z sernikiem owinąć podwójną warstwą folii aluminiowej (spód i boki), bardzo szczelnie(!) (tutaj zdjęcie pokazowe). Ustawić tortownicę w naczyniu żaroodpornym, wstawić do piekarnika i do naczynia wlać wrzątek. Ostrożnie żeby a) się nie poparzyć, b) woda nie dostała się do sernika.
14) Piec ok. 1 h 10 min., aż boki lekko się zarumienią. Sprawdzić patyczkiem do szaszłyków czy cała powierzchnia sernika jest ścięta. Nie szkodzi jeśli środek, pod powierzchnią, wydawać się będzie chybotliwy - zetnie się w czasie studzenia i potem w lodówce.
15) Wyciągnąć sernik z piekarnika i ostudzić.
16) Na noc włożyć do lodówki.
17) Następnego dnia :) można go w prosty sposób przyozdobić: rozpuścić kilka kostek gorzkiej czekolady w kąpieli wodnej, ostudzić, przełożyć do rękawa cukierniczego (lub do tutki z papieru do pieczenia) i wycisnąć kilka pasków/innych wzorów na wierzchu sernika.
Smacznego!



poniedziałek, 19 stycznia 2015

Bułeczki cynamonowe à la Cinnabon {Szwecja/USA}




O matko, o matko! Wyszły niemalże identyczne! (Niemalże, bo któż wie co jest w tajemnym przepisie legendarnych bułeczek z Cinnabon ;)). Pyszne, ciepłe, aromatyczne i TA POLEWA... Boska. Jeśli kiedyś próbowaliście tych (nota bene) amerykańskich bułeczek szwedzkiego pochodzenia, to dobrze wiecie z czym macie do czynienia. Cynamonki są słodkie. Mega słodkie. Uprzedzam, żeby bez kawy/gorzkiej herbaty do nich nie podchodzić. Natomiast kiedy już się zaopatrzycie w swój preferowany napój bezzwłocznie i natychmiastowo sięgnijcie po bułeczkę. Raj dla cynamomaniaków. Polecam!

Przepis z tej strony, z moimi drobnymi zmianami.

Przepis na: 12 bułeczek. Przygotowanie: 1 h 25 min. + 2,5 h na rośnięcie ciasta. Pieczenie: 20 min.

Przyrządy kuchenne:
- 2 miski,
- mikser ze spiralnymi końcówkami (w KitchenAidze końcówka z hakiem),
- blacha o wymiarach ok. 32x22cm,
- rondelek lub mikrofalówka,
- wałek,
- papier do pieczenia,
- czysta ściereczka

Składniki:
*na bułeczki:
- 1 1/2 łyżeczki drożdży instant,
- 1/4 szkl. maślanki (temp. pokojowa),
- 2 jajka,
- 7 łyżek (100g) miękkiego masła (6 do ciasta, 1 łyżka do wysmarowania miski),
- 1/2 szkl. (110g) cukru,
- 5 - 5 1/2 szkl. (800-880g) mąki,
- 2 łyżeczki soli,
- 1 szkl. ciepłej wody

*na nadzienie:
- 330g (1 1/2 szkl.) cukru trzcinowego (najlepiej drobnego, ale zwykły tez jest ok),
- 2 łyżki cynamonu,
- 100g miękkiego masła,
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

*na polewę:
- 125g serka mascarpone,
- 1 szkl. (170g) cukru pudru,
- 50g miękkiego masła,
- 1/2 łyżeczki soku z cytryny,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 1/2 łyżeczki soli

Wykonanie:
1) Do dużej miski wlać ciepłą wodę, dodać cukier i suche drożdże. Wymieszać dokładnie i odstawić na 5-10 min, aż zaczną się tworzyć bąbelki.
2) W rondelku lub mikrofalówce rozpuścić 6 łyżek masła i ostudzić je.
3) W mniejszej misce wymieszać 4 szkl. (640g) mąki z solą (2 łyżeczki).
4) Do mieszanki drożdżowej dodać ostudzone masło, maślankę i jajka, i zmiksować.
5) Miksując na niskich obrotach, dodawać partiami mąkę. Po wykorzystaniu 4 szkl. mąki trzeba sprawdzić czy ciasto klei się do boków miski. Jeśli tak - trzeba dodawać jeszcze po pół szklanki mąki, aż ciasto będzie sprężyste i niekleiste (w KitchenAidzie zacznie samo formować się w kulę w czasie miksowania - ja zużyłam 5 szklanek mąki). Miksować jeszcze przez 5 min. na niskich obrotach lub ugniatać na posypanej mąką stolnicy.
6) (Jeśli ciasto było do końca miksowane, wyłożyć je teraz na posypaną mąką stolnicę i chwilę ugniatać). Z ciasta uformować kulę. Miskę umyć i powycierać.
7) Pozostałą łyżką masła wysmarować wnętrze miski i włożyć do niej ciasto.
8) Przykryć miskę czystą ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na 1,5-2 godziny, aż podwoi swoją objętość.

9) W międzyczasie w mniejszej misce wymieszać cukier trzcinowy, cynamon i mąkę ziemniaczaną. Odstawić.
10) Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, tak, żeby pokrywał też boki blachy.
11) Wyrośnięte ciasto wyłożyć na posypaną mąką stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach 45 cm w pionie x 60 cm w poziomie.
12) Rozsmarować miękkie masło palcami po rozwałkowanym cieście, pozostawiając ok. 2 cm wolnego miejsca wzdłuż dolnego dłuższego boku.
13) Posypać ciasto mieszanką cukru i cynamonu na całej powierzchni posmarowanej masłem (bez dolnego "czystego" paska). Delikatnie przejechać wałkiem po cieście, przygniatając sypkie składniki nadzienia do masła.
14) Zwinąć ciasto w rulon, zaczynając od górnego, dłuższego boku, zwijając w swoją stronę aż do "czystego"paska.
15) Pokroić rulon na pół, potem każdą połowę znowu na pół, a każdą ćwiartkę na 3 części. Układać na blasze "wnętrzem" do góry, zachowując nieco odległości między bułeczkami.
16) Blachę przykryć czystą ściereczką i odstawić bułeczki do wyrośnięcia na min. 1 h.

17) Ok. 10 min przed końcem tego czasu nastawić piekarnik na 180C.
18) Piec bułeczki 20 min., aż się ładnie zarumienią.
19) W międzyczasie umyć i powycierać mniejszą miskę, i umieścić w niej mascarpone i masło. Zmiksować na puszystą masę.
20) Dodać cukier puder, sok z cytryny, sól i ekstrakt waniliowy, i zmiksować na gładką polewę.

21) Upieczone bułeczki odstawić na kilka chwil, żeby lekko ostygły, następnie łyżeczką posmarować wszystkie połową ilości polewy. Odczekać kilka minut, aż jeszcze trochę ostygną i posmarować resztą polewy.
Można też najpierw je oddzielić od siebie i posmarować raz i drugi raz.

Najlepsze jeszcze ciepłe, koniecznie z kawą lub herbatą :) Smacznego!







środa, 14 stycznia 2015

Bezglutenowe, bezcukrowe, kruche talarki



Okrzyknięte przez nieglutenową i niecukrową sześciolatkę najlepszą rzeczą jaką upiekłam ever ;) Zażyczyła sobie drugą partię. A wiadomo, że ulubionej (i jedynej ;)) siostrzenicy się nie odmawia. Tym bardziej, że ciasteczka są dziecinnie proste w wykonaniu. A w smaku - maślane, kruche, słodziutkie - marzenie. Polecam do herbaty lub do ciepłego mleka :)

Przepis na: 50 ciasteczek. Przygotowanie: 22 min. + 45 min. chłodzenia ciasteczek. Pieczenie: 2 x 13 min.

Przyrządy kuchenne:
- 2 miski,
- mikser,
- 2 blachy,
- papier do pieczenia,
- widelec :)

Składniki:
- 150g (niecała szklanka) mąki kukurydzianej + trochę do posypania stolnicy i ciasteczek,
- 250g (1 1/2 szkl.) mąki ryżowej,
- 150g (niecałe pół szklanki) miodu,
- 250g miękkiego masła

Wykonanie:
1) Blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
2) W mniejszej misce dokładnie wymieszać obie mąki.
3) W większej misce zmiksować masło i miód na puszystą masę (2-3 min.).
4) Zmniejszyć obroty miksera do najniższych i stopniowo dodawać mąki, aż ciasto stworzy bryłę.
5) Ciasto wyłożyć na posypaną mąką kukurydzianą stolnicę i chwilę ugniatać, żeby było bardziej jednolite. Będzie miękkie i takie ma być - nie musi wyjść idealna kula.
6) Odrywać kawałki ciasta, formować kulki o średnicy ok. 2,5-3 cm i kłaść od razu na blasze, zachowując nieco odległości między ciasteczkami (nie urosną, ale będą zaraz spłaszczane :)). Można obtaczać w mące kukurydzianej, jeśli będą się za bardzo kleić w czasie formowania.
7) Delikatnie posypać wszystkie ciasteczka z wierzchu mąką kukurydzianą i spłaszczyć je za pomocą widelca.
8) Włożyć blachy do lodówki na ok. 45 min, aż ciasteczka porządnie się schłodzą.
9) Jakieś 10 min. przed końcem tego czasu nastawić piekarnik na 180C.
10) Piec talarki ok. 13 min, aż się ładnie zezłocą (ja piekłam każdą blachę osobno).
11) Podawać ostudzone i pałaszować :)
Smacznego!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...