środa, 22 października 2014

Szarlotka jak u mamy



Pamiętam jakby to było wczoraj. Kiedy mała MrsCrafty szła spać, ja z mamą zostawałyśmy późnym wieczorem (czyli ok. 20tej) i siadałyśmy do stołu. Mama wyciągała wtedy eleganckie filiżanki, zaparzała herbatę, kroiła szarlotkę. Siedziałyśmy i rozmawiałyśmy o poważnych sprawach, popijając zacny trunek i zajadając się ciastem. Mam takie zdjęcie z tych naszych sekretnych wieczorów - szczerbata, ale wyszczerzona do aparatu, z policzkami pełnymi ciasta. Aromat owej szarlotki i herbaty był absolutnie wyjątkowy. A jakie Wy macie wspomnienia z ciastem z dzieciństwa? :)

Przepis na: ok. 24 kawałki. Przygotowanie: 1 h 7 min. Pieczenie: 35-40 min.

Przyrządy kuchenne:
- prostokątna blacha o wymiarach ok. 32x23 cm,
- duża miska,
- tarka o dużych oczkach,
- wałek,
- linijka (opcjonalnie - do wymierzania ciasta),
- papier do pieczenia,
- folia spożywcza

Składniki:
- 7 dużych jabłek (najlepiej odmiany Szara Reneta),
- przyprawa do szarlotki (gotowa mieszanka) lub cynamon,
- 3 łyżki śmietany,
- 200g schłodzonego masła,
- 2 jajka,
- 1 żółtko,
- 480g (3szkl.) mąki + trochę do posypania stolnicy,
- 220g (1 szkl.) cukru,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- opakowanie cukru waniliowego

Wykonanie:
1) W misce dokładnie wymieszać mąkę, cukier, cukier waniliowy i proszek do pieczenia.
2) Dodać pokrojone w kostkę masło, jajka, żółtko i śmietanę, i posiekać nożem/siekaczem do ciasta kruchego lub wetrzeć wszystko palcami.
3) Zagnieść gładkie ciasto, uformować kulę, zawinąć w folię, spłaszczyć na kształt dysku i włożyć do lodówki.
4) W międzyczasie umyć miskę :) i jabłka.
5) Jabłka obrać i zetrzeć na tarce (starte owoce wkładamy do miski).
6) Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
7) Piekarnik nastawić na 180C.
8) Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, podzielić nożem na pół, jedną połowę włożyć znów do lodówki, a drugą rozwałkować na posypanej mąką stolnicy, do wymiarów blachy.
9) Ciasto nawinąć na wałek i szybko i ostrożnie przełożyć na dno blachy.
10) Starte jabłko brać porcjami z miski, odcisnąć nadmiar soku i układać na warstwie ciasta.
11) Wierzch warstwy jabłkowej posypać obficie przyprawą do szarlotki lub cynamonem.
12) Wyciągnąć z lodówki drugą połowę ciasta, rozwałkować na posypanej mąką stolnicy, nawinąć na wałek i ostrożnie przełożyć na wierzch ciasta.
13) Piec 35-40 min, aż się ładnie zarumieni.
14) Wystudzone ciasto posypać cukrem pudrem, pokroić i podawać.
Smacznego!





czwartek, 16 października 2014

Słynne ciasto cukiniowe Flory



To zadziwiające i zachwycające jak coś (po raz kolejny) prostego potrafi TAK zachwycić. Biszkopt-nadzienie-biszkopt-krem. Żadnej filozofii tu nie ma. Za to jest pyszne, miękkie ciasto biszkoptowe, kwaskowy krem cytrynowy i bilansujący go krem z mascarpone. Fantastyczna fuzja smaków, a przy tym piece of cake w kwestii wykonania. I jak tu go nie zrobić? ;)
Jak praktycznie każdy tort, najlepiej się go kroi po kilku godzinach spędzonych w lodówce - warto to rozważyć w planowaniu ;) Przepis na krem cytrynowy można znaleźć tutaj.

Przepis Nigelli z książki "Jak być domową boginią".

Przepis na: 10-12 porcji. Przygotowanie: 33 min. Pieczenie: 25-30 min (lub dwa razy tyle).

Przyrządy kuchenne:
- jedna lub dwie tortownice o średnicy 20-21cm,
- 2 miski,
- mała miseczka (będzie na rodzynki),
- tarka o dużych oczkach,
- mikser,
- sitko,
- papier do pieczenia

Składniki:
*na blaty biszkoptowe:
- 250g cukinii,
- 60g (1/2 szk.) rodzynek,
- 2 jajka,
- 125 ml (1/2 szkl.) oleju roślinnego,
- 150g (ok. 3/4 szkl.) drobnego cukru,
- 225g mąki,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- trochę masła do wysmarowania form(y)

*na nadzienie:
- ok. 3/4 szkl. kremu cytrynowego lub limonkowego,

*na krem:
- 200g mascarpone,
- 100g cukru pudru,
- sok z limonki lub cytryny - do smaku,
- 2-3 łyżki pistacji lub innych orzechów

Wykonanie:
1) Najpierw przygotowujemy masę na biszkopty: rodzynki wsypać do miseczki i zalać wrzątkiem, by spęczniały (ja ten etap zawsze pomijam, rodzynki wsypuję prosto z opakowania).
2) Cukinię umyć, osuszyć, nie obierać i zetrzeć na tarce. Włożyć do sitka i odstawić do odsączenia nadmiaru soków (z mojej cukinii kompletnie nic nie wyciekło (również po moim wyciskaniu), więc wyszło na to, że sobie po prostu poleżała przez chwil parę w sitku, czekając na swoja kolej).
3) Piekarnik nastawić na 180C.
4) Tortownice wysmarować masłem i wyściełać papierem do pieczenia.
5) Do większej miski wbić jajka, dodać olej i cukier, i zmiksować na kremową masę.
6) W mniejszej misce wymieszać mąkę, sodę i proszek do pieczenia, dodać do masy maślanej i zmiksować na gładko.
7) Dodać startą cukinię i rodzynki, i porządnie wymieszać.
8) Ciasto podzielić między dwie tortownice, włożyć obie do piekarnika i piec 25-30 min., aż ciasta się ładnie zarumienią (można sprawdzić patyczkiem). W przypadku jednej tortownicy, najpierw pieczemy jeden blat, odstawiamy na kilka minut do wystygnięcia, wyjąć i powtórzyć z drugą partią masy. Wystudzić.
9) W międzyczasie posiekać orzechy oraz umyć końcówki miksera i miskę :). Włożyć do niej serek mascarpone i cukier puder, i zmiksować na puszystą masę.
10) Dodać soku z cytryny (do smaku) i zmiksować.
11) Gdy ciasto będzie wystudzone, położyć jeden blat na paterze/talerzu/podkładzie, posmarować kremem cytrynowym/limonkowym, położyć drugi blat, wierzch wysmarować pięknie kremem z mascarpone.
12) Posypać posiekanymi orzechami.
Smacznego!



poniedziałek, 13 października 2014

Back to School party!



Zaległy projekt! :) W końcu doczekał się wyjścia na światło dzienne ;) "Składany" z okazji rozpoczęcia roku szkolnego, ale skoro Dzień Nauczyciela za pasem ;) może posłuży jako inspiracja dla nietypowych upominków :) Dla uczniów, studentów, doktorantów (hm?), prymusów, łobuzów (dla zachęty ;)), nauczycieli, profesorów, dyrektorów... Do skutecznego zgłębiania tajemnic otaczającego nas świata zachęcają Was:

1) szklanki pełne zdrowej zawartości ;) orzechy, żurawina, winogrona, pomarańcza - magnez, aminokwasy, błonnik, witaminy - taka mieszanka studencko-uczniowska ;)



2) ciasteczka w kształtach "klasowych"


3) jabłka w karmelu


4) czekoladowe kapkejki z kremem maślanym na bazie bezy szwajcarskiej... i z adekwatnymi napisami ;)



(pamiętacie ten tekst?? ;))

5) a żeby uzupełnić płyny - sok pomarańczowy


6) no i gwóźdź programu - torcik w kształcie mądrej sowy ;) niechaj będzie inspiracją do nauki ;)


Jak zwykle ekscytujące momenty, mnóstwo frajdy i upust dla kreatywności - razem z MrsCrafty.

Miłych inspiracji! :)

poniedziałek, 15 września 2014

Kapkejki czekoladowe bez mąki



Dawno nie było na blogu 1) kapkejków, 2) czegoś zdrowszego. Niniejszym wypełniam obie luki w jednym przepisie. Kapkejki są o tyle niebanalne, że zamiast mąki zawierają... fasolę. Tak, prawdziwą czerwoną fasolę! Po zrobieniu i spałaszowaniu czekoladowego ciasta fasolowego znalezionego kiedyś tu, pomyślałam, że wstyd by było nie przerobić tego przepisu do kapkejkowego rozmiaru. I oto one. Ulepszone, bo zamiast cukru mają miód. Krem też. A jak smakują? Pysznie! Fasoli nie czuć w ogóle. Gratka w (nie tylko) dla bezglutenowców. Polecam!

Przepis na: 12-15 kapkejków. Przygotowanie: ok. 40 min. Pieczenie: 20 min.

Przybory kuchenne:
- blender lub malakser,
- blacha na muffinki,
- papilotki lub trochę masła do wysmarowania formy,
- 3 miski,
- mikser,
- durszlak lub duże sitko,
- 2 rondle,
- worek cukierniczy z dowolną tylką

Składniki:
*na babeczki:
- 1 puszka czerwonej fasoli,
- 3 czubate łyżki miodu,
- 6 łyżek kakao,
- 80g masła,
- 4 jajka,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 1 łyżka ekstraktu lub aromatu waniliowego

*na krem chocolate fudge - wersja bez dodatku cukru:
- 90g gorzkiej czekolady,
- 100g masła,
- 1 czubata łyżka miodu

Wykonanie:
1) Fasolę odsączyć z zalewy, wsypać do durszlaka/sitka i przepłukać pod bieżącą wodą. Odsączyć.
2) Umieścić fasolę w misce i potraktować blenderem, aż utworzy się gładka pasta. Odstawić.
3) Piekarnik nastawić na 170C.
4) Do fasoli dodać 2 jajka, miód i ekstrakt/aromat waniliowy i zmiksować. Odstawić.
5) W osobnej misce przesiać kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Odstawić.
6) W osobnej misce umieścić masło i zmiksować na puszystą masę (ok. 2 min.).
7) Dodawać po kolei pozostałe 2 jajka i miksować.
8) Do masy maślanej dodać kakao i masę fasolową i zmiksować.
9) Wypełniać papilotki masą do 3/4 ich wysokości.
10) Piec 20 min, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i ostudzić.
11) W międzyczasie przygotować krem: umyć miskę :) i zagotować wodę w czajniku.
12) Czekoladę posiekać, umieścić w mniejszym rondlu. Do większego nalać wrzątku.
13) Umieścić mniejszy rondel z czekoladą nad większym i mieszać do rozpuszczenia czekolady. Odstawić do wystygnięcia.
14) W międzyczasie w misce umieścić masło i zmiksować je na puszystą masę (ok. 2 min).
15) Dodać miód i zmiksować.
16) Dodać ostudzoną czekoladę i zmiksować.
17) Przełożyć krem do worka cukierniczego i ozdobić wystudzone kapkejki.
Smacznego! :)




wtorek, 2 września 2014

Kruche pierożki-paje z brzoskwiniami



Mini-calzone? Pierożki? Paje? Cholewka, nie wiem jak to nazwać. To pyszne, kruche coś, z aromatycznym cynamonowym nadzieniem brzoskwiniowym. Bakerella mówi na nie paje, ale co ja poradzę, że dla mnie wyglądają jak pierożki? Niech będą pierożki-paje, calzone już w to nie mieszajmy, będzie za dużo. Słuchajcie, ciasto... Jak je wyrabiałam mina mi rzedła, spisywałam je na straty, bo ciężko mi było uzyskać jednolitą jego konsystencję. Wyglądało trochę jak nie do końca wyrobione ciasto drożdżowe - tu i ówdzie pękało, coś się nie kleiło... I wkładałam je do lodówki trochę z myślą, że nic z tego nie wyjdzie. A tu niespodzianka. Następnego dnia wyjmuję i pięęęknie się rozwałkowuje - idealnie gładkie i sprężyste. To lubimy :) Potem już tylko wypełnianie krążków nadzieniem, lepienie i pieczenie. I oto mamy kruche i aromatyczne małe wspaniałości. Polecam!

Przepis na: ok. 12 pierożków-pajów. Chłodzenie: cała noc + 1 h. Pieczenie: 20 min.

Przyrządy kuchenne:
- malakser lub siekacz do ciasta kruchego (lub palce :)),
- miska,
- okrągła wykrawaczka o średnicy 11-12 cm,
- wałek,
- pędzel kuchenny,
- miseczka lub szklanka,
- papier do pieczenia,
- folia spożywcza

Składniki:
*na ciasto kruche:
- 55g zimnego masła,
- 113g serka mascarpone,
- 320g (2 szkl.) mąki,
- 1 łyżka cukru,
- 1 łyżeczka soli

*na brzoskwiniowe nadzienie:
- 3 szkl. pokrojonych w małą kostkę brzoskwiń (czyli jakieś 400g , czyli jakieś 3-4 brzoskwinie),
- 55g (1/4 szkl.) brązowego cukru,
- 55g (1/4 szkl.) cukru,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1 łyżeczka soku z cytryny,
- 1 łyżka cynamonu,
- 1/4 łyżeczka soli

*dodatkowo:
- jajko,
- mąka do posypywania stolnicy

Wykonanie:
1) Najpierw ciasto: do malaksera lub miski wsypać mąkę, oba cukry i sól. Wymieszać.
2) Masło pokroić w kostkę i razem z mascarpone dodać do malaksera/miski.
3) Rozdrobnić w malakserze lub pociachać siekaczem do ciasta kruchego lub palcami rozcierać składniki, aż zaczną tworzyć grudki.
4) Dodać mleko i wymieszać; zagnieść ciasto. W razie potrzeby dodać łyżeczkę mleka, żeby ciasto było zwarte.
5) Przełożyć na posypaną mąką stolnicę i wyrabiać przez chwilę, by masa stała się (w miarę) jednolita.
6) Pokroić na dwie części, z każdej uformować kulę, zawinąć w folę i spłaszczyć na dysk. 
7) Wstawić do lodówki na całą noc chłodzenia. Miskę umyć :)
Po chłodzeniu, na czas przygotowania nadzienia, ciasto można wyciągnąć z lodówki, by trochę zmiękło.
8) Teraz przygotowujemy nadzienie: brzoskwinie umyć, osuszyć, obrać ze skórki i pokroić na małe kawałeczki. Wrzucić do miski.
9) Dodać resztę składników nadzienia i wymieszać. Odstawić.
10) Blachę wyściełać papierem do pieczenia.
11) Piekarnik nastawić na 190C.
12) W miseczce lub szklance roztrzepać jajko.
13) Schłodzone ciasto wyjąć z folii (najpierw jedną połowę) i, na posypanej mąką stolnicy, rozwałkować na grubość ok. 3 mm.
14) Wykrawać duże koła o średnicy ok 11-12 m, na środek kłaść łyżkę lub dwie nadzienia, brzegi całego koła wysmarować roztrzepanym jajkiem i skleić jak pierogi. Brzegi pokarbować widelcem (dzięki temu też lepiej się złączą). Układać na blasze. Smarować wierzch jajkiem.
15) Z pozostałego ciasta można wykrawać małe wzory i przyklejać je do pierożków-pajów gdy jajko jeszcze nie zaschło.
16) Na koniec posypać paje cukrem i wstawić do piekarnika na 20 min, aż się ładnie zezłocą.
Jak najbardziej można podawać z gałką lodów waniliowych ;)
Smacznego!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...