poniedziałek, 11 maja 2015

Maślankowe gofry - serduszka na patyku


To, że jestem gadżeciarą, wiadomo nie od dziś. Przeglądając więc gazetkę ulubionego supermarketu i widząc gofrownicę na serca-lizaki zaznaczyłam ją grubo długopisem i położyłam (otwartą na właściwej stronie) na komodzie w przedpokoju. Wracając z pracy, mąż wiedział już co to znaczy ;) i po krótkich ustaleniach ("nie, 'po pracy' na pewno już ich nie będzie") wspomaganych właściwą miną (oczy kota ze Shreka), zaczęłam szykować miejsce na szafce ;) Przepisu specjalnie nie szukałam - przeczuwałam, że będzie jakiś w instrukcji obsługi, a zawsze lubię od tych zaczynać, kiedy używam sprzętu po raz pierwszy. No i co Wam powiem - maślanka w gofrach bardzo do mnie przemawia :) Gofry wyszły miękkie i aromatyczne. A na patyczkach - ujmują mnie za serce ;) 
Polecam przepis - również do zwykłej gofrownicy!

Przepis na: 25-30 gofrów w kształcie serca. Przygotowanie: 21 min. Wypiekanie: 25-30 min.

Przyrządy kuchenne:
- gofrownica,
- duża miska,
- 2 mniejsze miski,
- miseczka,
- mikser,
- pędzel kuchenny

Składniki:
- 500ml maślanki,
- 6 jajek,
- 150g miękkiego masła,
- 200g cukru,
- 400g mąki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- olej słonecznikowy do posmarowania blachy,
- cukier puder do posypania

Wykonanie:
1) Białka oddzielić od żółtek - żółtka dać do małej miseczki, białka do średniej. Odstawić.
2) W drugiej średniej misce wymieszać dokładnie mąkę z proszkiem do pieczenia.
3) W dużej misce zmiksować masło i cukier na puszysty krem.
4) Partiami dodawać żółtko i maślankę cały czas miksując.
5) Partiami dodawać mąkę. Odstawić.
6) Ubić białka na sztywną pianę (końcówki miksera muszą być czyste), dodać do masy i szpatułką, delikatnie wymieszać całość. Odstawić na 30 min.
7) Pod koniec tego czasu rozgrzać gofrownicę i wysmarować ją niewielką ilością oleju słonecznikowego.
8) Nakładać po 2 łyżki do każdej sercowej komory, wyrównać, kłaść patyczki i piec 4-5 min.
9) Podawać z cukrem pudrem lub tak jak lubicie :)
Smacznego!



wtorek, 21 kwietnia 2015

Mus malinowo-czekoladowy



Mus malinowo-czekoladowy zwany znany również pod nazwami Siódme Niebo, Mmmmmmmm, Pychota i Mogłabym-go-jeść-bez-końca. Niesamowicie prosty w wykonaniu, a jakże efektowny w wyglądzie i wspaniały w smaku. Jak już raz go spróbujecie, obiecuję, że będzie to ulubiony mus Was i Waszych gości ;) Polecam!

W ogóle jestem pod wielkim wrażeniem książki "Cukiernia Lidla". Jest pięknie wydana, co zdjęcie to cudowniejsze eye-candy, a przepisy niesamowicie zachęcają do eksperymentów w kuchni. Macie podobne wrażenia? Mój egzemplarz już dorobił się całej armii zakładek - przynajmniej co drugi przepis wydał mi się wart wypróbowania ;)

Przepis z książki "Cukiernia Lidla. Przepisy mistrza Pawła Małeckiego"

Przepis na: 4 porcje musu. Przygotowanie: ok. 30 min. Chłodzenie: min. 3 h, najlepiej cała noc.

Przyrządy kuchenne:
- 4 pucharki/szklanki/lampki do wina/inne naczynia,
- blender,
- 2 miski,
- mikser,
- 2 rondle,
- szklanka

Składniki:
*na mus malinowy:
- 100g malin (mrożonych lub świeżych),
- 15g (3 łyżki) cukru pudru,
- 3g (1 1/2 łyżeczki) żelatyny,
- 2 łyżki wody

*na mus czekoladowy:
- 50g czekolady deserowej,
- 50g czekolady mlecznej,
- 200ml śmietanki kremówki (trzymać ją w lodówce do czasu użycia),
- 2 żółtka

*do dekoracji:
- maliny,
- kakao

Wykonanie:
1) Najpierw mus malinowy: żelatynę wsypać do szklanki, zalać wodą i zaczekać kilka minut, aż spęcznieje.
2) W międzyczasie maliny wymieszać w mniejszej misce z cukrem pudrem i zmiksować blenderem.
3) Żelatynę delikatnie odsączyć z nadmiaru wody i przełożyć do rondla. Wstawić na średni gaz i, mieszając, rozpuścić.
4) Do rozpuszczonej żelatyny wlać zmiksowane maliny i energicznie wymieszać. Przelać do pucharków i wstawić do lodówki.
5) W międzyczasie umyć rondel i miskę oraz zagotować wodę w czajniku :)
6) Do mniejszego rondla wrzucić połamane czekolady i rozpuścić je w kąpieli wodnej (czyli mieszając nad większym rondlem z gotującą się wodą). Odstawić.
7) W mniejszej misce zmiksować żółtka na puszystą masę.
8) W większej misce zmiksować kremówkę na sztywno.
9) Dodać masę żółtkową i lekko ostudzoną czekoladę i dokładnie zmiksować.
10) Otrzymaną mieszaninę wylać do pucharków na mus malinowy i wstawić do lodówki, najlepiej na noc.
11) Przed podaniem udekorować malinami i kakao.


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Cytrynowe mini-babeczki



Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że wiosna to nie plotka. Cieszy to niezmiernie każdego zmarzlucha, który nie mieszka na obszarach okołorównikowych ;) W związku z wiosną za oknem, wiosennie będzie również na talerzu: puszyste, pachnące babeczki, miękkie, wilgotne, cytrynowe. Rozpływają się w ustach! Proste w wykonaniu, a gwarantuję, że domownicy będą zachwyceni i Wy sami będziecie często do nich wracać (do babeczek. Do domowników zresztą, być może, też). Polecam!

Przepis z magazynu KUCHNIA, zmodyfikowany.

Przepis na 6 małych babeczek (o średnicy ok. 7 cm). Przygotowanie: 33 min. Pieczenie: 15-20 min.

Przyrządy kuchenne:
- forma na 6 babeczek, np. taka,
- miska,
- mikser,
- tarka o drobnych oczkach,
- wyciskacz do cytrusów,
- sitko,
- drewniana wykałaczka

Składniki:
*na babeczki:
- 25g (ok. 1/4 szkl.) zmielonych orzechów (np. laskowych),
- 80g masła + trochę do wysmarowania formy,
- 65g (ok. 1/3 szkl.) cukru pudru + 2 łyżki do syropu,
- cukier waniliowy (saszetka) lub łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 1 jajko,
- 1 żółtko,
- 50g (ok. 1/3 szkl.) mąki + trochę do posypania formy,
- 30g (ok. 3 łyżki) mąki ziemniaczanej,
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
- skórka starta z 1/3 cytryny,
- sok z 1 cytryny,
- szczypta soli

*na lukier:
- 80g (ok. 1/2 szkl.) cukru pudru,
- ok. 2 łyżek soku z cytryny

Wykonanie:
1) Zetrzeć skórkę z cytryny, wycisnąć z niej sok, odstawić.
2) Formę na babeczki wysmarować masłem i posypać mąką, odstawić.
3) Piekarnik nastawić na 175C.
4) W mniejszej misce wymieszać mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia, odstawić.
5) W misce zmiksować masło na puszystą masę (2-3 min.).
6) Dodać przesiany przez sitko cukier puder, cukier/ekstrakt waniliowy i sól, i zmiksować.
7) Dodawać po kolei jajko i żółtko, cały czas miksując.
8) Do masy dodać mieszankę mąk, zmielone migdały i skórkę cytrynową.
9) Ciastem wypełnić formę na babeczki i wstawić do piekarnika na 15-20 min. (do suchego patyczka).
10) W międzyczasie umyć mniejszą miskę :) wsypać do niej przesiany przez sitko cukier puder (2 łyżki na syrop), dodać sok z cytryny i wymieszać.
11) Jeszcze ciepłe babeczki ostrożnie wyjąć z formy, obficie nakłuć wykałaczką i nasączyć je syropem cytrynowym.
12) Mniejszą miskę znowu umyć :) wsypać do niej przesiany cukier puder (na lukier), dodać na początek 1 łyżkę soku i mieszając widelcem, zrobić lukier, dodając soku z cytryny wedle potrzeby (żeby lukier spływał z widelca zdecydowaną "wstążką". 
13) Gotowym lukrem polać babeczki (można je też posypać cukrem pudrem).
Smacznego!


czwartek, 9 kwietnia 2015

Sernik różany z kardamonem



Halo halo...jest tam kto? :)

Wróciwszy z europejskich wojaży, odpocząwszy po Świętach, zebrawszy się w sobie i do tzw. kupy, wreszcie wrzucam wpis. I to nie byle jaki. Zainspirowana taką jakby wiosną...czy może raczej przedwiośniem, pomyślałam sobie o serniku, który dawno temu przygotowywaliśmy na kursie w ISK i któremu - mimo ówczesnej diety - oprzeć się nie mogłam. Przyznajcie sami: sernik różany z kardamonem i pistacjami? Któż by się nie skusił na degustację? Smak jest naprawdę wyjątkowy, ze względu na wodę różaną, ale gwarantuję, że w towarzystwie owej korzennej przyprawy i uwielbianych przez większość populacji zielonych orzechów - po prost szał. 
Płatki róż można zastąpić bratkami lub fiołkami (eko), pistacje innymi orzechami, żelatynę w listkach taką w proszku, a barwnik można pominąć (chociaż część sernikowa nie będzie wtedy różowa). Koniec wymówek, piekarnik się niecierpliwi ;)
Polecam!

Przepis: Kinga Filipowicz / Instytut Sztuki Kulinarnej.

Przepis na:ok. 16 kawałków. Przygotowanie: ok. 1h 15 min. + noc chłodzenia sernika w lodówce (i noc na suszenie płatków). Pieczenie: 15-20 min.

Przybory kuchenne:
- tortownica o średnicy 22-23cm,
- blender,
- 2 miski,
- miseczka,
- mikser,
- rondel,
- pędzelek kuchenny,
- sitko,
- papier do pieczenia

Składniki:
*na spód:
- 115g łuskanych pistacji + 2 łyżki (ok. 15g) do dekoracji LUB ok. 230g + 30g niełuskanych pistacji,
- 60g cukru pudru,
- 60g miękkiego masła + trochę do wysmarowania formy,
- 2 jajka,
- 50g mąki

*na masę sernikową/różaną:
- 6 listków żelatyny,
- 500g ricotty,
- 250g mascarpone,
- 1/2-2/3 łyżeczki mielonego kardamonu,
- 300g mleka zagęszczonego-skondensowanego słodzonego,
- 80ml wody różanej,
- 160g kremówki,
- 100g cukru pudru,
- odrobina różowego barwnika w żelu (opcjonalnie),
- jadalny brokat, do dekoracji (opcjonalnie)

*na kandyzowane płatki:
- płatki róż - wolne od pestycydów,
- 1 białko,
- cukier puder do posypania

Wykonanie:
1) Najpierw przygotowujemy spód: jeśli mamy niełuskane pistacje - czas na ich obranie. Jeśli już łuskane, wystarczy wrzucić do blendera i bardzo drobno posiekać.
2) Piekarnik nastawić na 180C. Dno tortownicy wysmarować niewielką ilością masła.
3) W mniejszej misce przesiać pistacje z mąką. Odstawić.
4) W większej misce zmiksować masło i cukier puder na puszysty krem (2-3 min.).
5) Dodawać jajka, jedno po drugim, cały czas miksując.
6) Do masy dodać przesianą mąkę z orzechami i dokładnie wymieszać.
7) Wylać masę do tortownicy, wyrównać, włożyć do piekarnika i piec 15-20 min., aż się ładnie zarumieni. Następnie wyłączyć piekarnik, wyciągnąć tortownicę i odstawić do wystygnięcia.
8) W międzyczasie umyć większą miskę :)

9) Teraz zajmiemy się masą: do rondla wlać mleko skondensowane, kremówkę, kardamon i wodę różaną i podgrzewać na średnim/średnio-wysokim ogniu, aż masa zmniejszy swoją objętość o 1/3 (u mnie to było ok. 20 min.). Często mieszać.
10) W międzyczasie do niewielkiej miseczki włożyć arkusze żelatyny i zalać je letnią wodą na 5-10 min., aż zmiękną.
11) Zredukowaną mieszaninę różaną zdjąć z ognia, dodać do niej odsączone listki żelatyny i wymieszać do całkowitego rozpuszczenia. Odstawić na chwilę.
12) W większej misce zmiksować ricottę, mascarpone i przesiany przez sitko cukier puder.
13) Do masy serowej powoli wlać masę różaną (tak, będzie jeszcze ciepła, nie szkodzi) - można ją przelać przez sitko, żeby wychwycić ewentualnie nierozpuszczone kawałki żelatyny (chociaż u mnie się wszystko ładnie rozpuściło). Ewentualnie dodać barwnik i ostrożnie zmiksować.
14) Wlać na upieczony spód i włożyć do lodówki na min. 3 h, a najlepiej na całą noc.

15) Czas na kandyzowane płatki kwiatów: umyć miseczkę po żelatynie, wlać do niej białko i widelcem/mikserem porządnie roztrzepać (aż się trochę spieni).
16) Brać po jednym płatku, smarować białkiem (za pomocą pędzelka) i odkładać na papier do pieczenia.
17) Na koniec posypać płatki z obu stron przesianym przez sitko cukrem pudrem i odstawić na noc w ciepłe i suche miejsce, do wyschnięcia.
18) Następnego dnia posiekać 2 łyżki pistacji i posypać nimi, płatkami i brokatem wierzch sernika.
Smacznego!




piątek, 27 lutego 2015

Ciasto ucierane z czerwonymi pomarańczami


Omatkoomatkoomatko....
Jestem zakochana w tym cieście!
Zobaczyłam je u Annie i przez resztę dnia zbierałam szczękę z podłogi. Genialne i wspaniałe! Z czerwonymi pomarańczami pod czterema postaciami - sok i skórka dodane do ciasta, syrop z soku polany po cieście (i przez nie wsiąknięty), sok dodany do lukru (zamiast wody) i do tego karmelizowane półplasterki pomarańczy. (Postać #5: pozostałe cząstki pomarańczy łapczywie i bezwstydnie podjadane przez blogerkę). Moi drodzy. Ciasto jest naprawdę proste, a jaki ma smak! Jaki aromat! Ach! I nie bójcie się absolutnie tych karmelizowanych plasterków - bułka z masłem, zobaczycie. Warto poświęcić mu trochę czasu, żeby potem móc się delektować, przy filiżance herbaty, w towarzystwie koleżanek. Lub - jak kto woli - pożerać kawałek za kawałkiem kiedy nikt nie patrzy :> . Polecam!

Przepis na: 1 keksówkę ciasta (20-25 kawałków). Przygotowanie: 1 h 25 min. Pieczenie: 50-55 min.

Przyrządy kuchenne:
- keksówka,
- garnek,
- rondelek,
- mniejsza miska, 
- większa miska,
- mikser,
- tarka o drobnych oczkach,
- sitko,
- drewniana wykałaczka lub patyczek do szaszłyków,
- folia spożywcza

Składniki:
(na keksówkę ikeową 27 x 9 cm)
*na ciasto:
- skórka starta z jednej czerwonej pomarańczy,
- 2 1/2 łyżki soku z czerwonej pomarańczy,
- 1/3 szkl. śmietany,
- 300g masła + trochę do wysmarowania formy,
- 5 jaj,
- 330g (1 1/2 szkl.) cukru,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 320g (2 szkl.) mąki + trochę do oprószenia formy,
- 1 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 2/3 łyżeczki soli

*na syrop:
- 4 łyżki soku z czerwonej pomarańczy,
- 4 łyżki cukru

*na lukier:
- ok. 5 łyżek soku z czerwonej pomarańczy,
- 220g (1 1/3 szkl.) cukru pudru,

*na karmelizowane półplasterki pomarańczy:
- 1 czerwona pomarańcza,
- 145g (2/3 szkl.) cukru,
- 2/3 szkl. wody

Wykonanie:
1) Masło rozpuścić w rondelku lub mikrofali i ostudzić.
2) Keksówkę wysmarować masłem i posypać mąką. Piekarnik nastawić na 180C.
3) W mniejszej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól.
4) Pomarańcze umyć. Z jednej z nich zetrzeć skórkę (z niej też będziemy wyciskać sok).
5) W większej misce zmiksować cukier, jajka, skórkę z pomarańczy i 2,5 łyżki soku z pomarańczy. Dodać masło i dokładnie zmiksować.
6) Obroty miksera ustawić na najniższe i dodać połowę mieszanki mąki.
7) Dodać śmietanę i ekstrakt waniliowy, i zmiksować.
8) Dodać resztę mąki i zmiksować do połączenia składników.
9) Ciasto przelać do keksówki, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec 20 min., potem obrócić blachę o 180 stopni, obniżyć temperaturę do 160C i piec jeszcze 30-35 min. lub do "suchego patyczka".
10) W międzyczasie przygotować karmelizowane plasterki pomarańczy: drugą pomarańczę przekroić na pół i kroić bardzo cienkie półplasterki (z jednej połówki wystarczą na pokrycie całego ciasta). Usunąć ewentualne pestki.
11) Do garnka nalać wody, dodać cukier i wstawić na średni ogień. Podgrzewać, aż cukier się rozpuści (nie mieszając).
12) Do mieszanki wrzucić półplasterki pomarańczy, w pojedynczej warstwie (żeby nie pokrywały się nawzajem), zmniejszyć nieco ogień i tak podgrzewać przez 20 min., obracając plasterki przynajmniej raz w połowie smażenia.
13) Po tym czasie odstawić do wystygnięcia.
14) W międzyczasie przygotować syrop: umyć rondelek po maśle :), wlać do niego sok, wsypać cukier i podgrzewać (można mieszać :)), aż cukier się całkowicie rozpuści. Odstawić,
15) Upieczone ciasto wyciągnąć z piekarnika, odstawić do wystygnięcia w keksówce przez 15-20 min., potem przenieść na kratkę lub talerz.
16) Ciasto porządnie ponakłuwać wykałaczką lub patyczkiem do szaszłyków (tak, porobimy trochę dziurek) i polać je syropem (który sobie w te dziurki wsiąknie).
17) Gdy ciasto ostygnie zupełnie, do mniejszej miski przesiać cukier puder, dodać najpierw 3 łyżki soku z pomarańczy i mieszać widelcem do otrzymania lukru. Dodawać sok lub cukier puder, do otrzymania satysfakcjonującej konsystencji (ja dodałam w sumie 5,5 łyżki soku). Powierzchnię lukru ewentualnie przykryć folią spożywczą, żeby nie utworzył się kożuch w czasie studzenia ciasta.
18) Ciasto polać lukrem i ozdobić karmelizowanymi plasterkami czerwonych pomarańczy.
Zanim zaczniecie kroić, poczekajcie chwilę, aż wszystko na cieście zastygnie ;)
Smacznego!




AdSense

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...