sobota, 11 lutego 2012

Doughnuts - amerykańskie pączki

Czy Wam się też zawsze kojarzyły ze stereotypowymi amerykańskimi policjantami? Chyba każdy ma w głowie taki obraz: panowie w mundurach, nieco otyli, nieco znudzeni życiem, siedzą w samochodzie (albo barze), popijają kawę i zajadają się oponkami z kolorową polewą... Jakkolwiek takie skojarzenie powinno mnie skutecznie zniechęcić do produkcji tych amerykańskich specjałów, to jednak w obliczu zbliżającego się Tłustego Czwartku postanowiłam dać szansę doughnutom (i panom policjantom) i je zrobić. I powiem Wam tyle: są jak nasze pączki - tyle że z otworem, a zamiast nadzienia polane są lukrem. Śmiało, spróbujcie sami! 
Przepis niezastąpionej dorotus76 (ja robiłam z połowy porcji).

Zanim zabierzecie się za robienie doughnutów (czy też zwykłych pączków), polecam najpierw przeczytać dwa artykuły: ten i ten - o cieście drożdżowym i o smażeniu na głębokim tłuszczu. Mnie bardzo(!) pomogły.

Przepis na 20 doughnutów. Przygotowanie (w tym smażenie): ok. 1 h. Czas na wyrośnięcie ciasta: 1,5 h + 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- miseczka (na rozczyn),
- 2-3 miski,
- mikser,
- ściereczka lub gaza,
- szklanka o średnicy 7cm,
- nakrętka/naparstek,
- blacha,
- szeroki garnek,
- ręcznik papierowy.

Składniki:
* ciasto
- 2,5 szkl. mąki pszennej (typ 550),
- 14g świeżych drożdży,
- 1 jajko,
- 3/4 szkl. letniego mleka,
- 3 łyżki letniej wody,
- 1/4 szkl. drobnego cukru do wypieków,
- 1/4 łyżeczki soli,
- 2 łyżki masła,
- 1 łyżka rumu lub ekstraktu z wanilii

- 1 l oleju do smażenia,

* lukier
- 1 szkl. cukru pudru,
- 2-3 łyżki gorącej wody,
- barwnik spożywczy

Wykonanie:
Masło rozpuścić i ostudzić.
Zrobić rozczyn: drożdże pokruszyć do miseczki, dodać łyżkę mąki, łyżkę cukru, zalać ciepłym mlekiem (mleka tyle, żeby drożdże były zanurzone), wymieszać i odstawić na 15 min. do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać, dodać pozostałe składniki, rozczyn i ostudzone masło. Wyrabiać kilka minut mikserem, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. Ciasto będzie się kleiło, ale to nie szkodzi ;) Uformować ciasto w kulę i umieścić w misce oprószonej mąką. Przykryć ściereczką lub gazą i odstawić w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości (1 - 1,5 h).

Po tym czasie wyjąć ciasto i na oprószonej mąką stolnicy lekko rozwałkować - na grubość 1 cm. Szklanką wykrawać kółka, a naparstkiem/nakrętką mniejsze dziurki w doughnutach. Odkładać na blachę posypaną mąką na 30min, do podwojenia objętości.

W tym czasie zrobić lukier: cukier puder dokładnie wymieszać z wodą (tak, żeby nie było grudek) i odrobiną barwnika. (Barwnika potrzeba naprawdę malutko(!!) - ja robiłam ten lukier 3 razy, zanim wyszedł mi odcień, o który mi chodziło ;) W razie potrzeby można dodać trochę więcej cukru pudru (gdyby był za rzadki) lub wody (gdyby był za gęsty).

Nalać olej do garnka i rozgrzać do temperatury 180ºC. (Ha! Jak to zrobić nie mając termometru kuchennego? Ciężka sprawa. Ja podgrzewałam olej na małym ogniu przez 15 min. Potem wrzuciłam na próbę kawałeczek ciasta, smażyłam ok. 1,5 min. z każdej strony i spróbowałam - był jasnobrązowy na zewnątrz, lekko chrupiący i puszysty wewnątrz. Uznałam to za znak, że olej jest gotowy ;) Jednak trzeba uważać żeby nie podgrzał się za mocno albo za bardzo nie ostygł. Jeśli Wam się nie spieszy to warto co jakiś czas taki próbny kawałek wrzucić i ocenić po jego smaku, czy temperatura jest odpowiednia).

Wrzucać doughnuty partiami - po 3-4 - żeby miały wystarczająco dużo miejsca w garnku i smażyć z każdej strony po 1,5-2 min. Wyciągać i kłaść na ręcznik papierowy. Wrzucić kolejną partię, a w międzyczasie, jeszcze ciepłe doughnuty zanurzać do połowy grubości w misce z lukrem i od razu ozdobić posypką. I tak robić z każdą partią.

Cóż, trochę trzeba się napracować przy tych doughnutach, ale efekt cieszy oko i podniebienie ;)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

AdSense

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...