Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lipca 2015

Angel food cupcakes z truskawkowym nadzieniem




Myślę, że aniołowie nie wzgardziliby takim deserem. Czyt. to jedne z najpyszniejszych kapkejków jakie kiedykolwiek jadłam! Jestem zachwycona tym ciastem białkowym! Jest taaaakie miękkie i puszyste!! I ta galaretka truskawkowa w środku!! Boskie, cudowne babeczki na lato!! (Wewnętrzny Głos: "Mrs Cake, opanuj się."). Oj, ciiii...! Muszę nimi pozachwycać, nic nie poradzę! :) Obiecuję, że i Wam będą smakowały! :)


Przepis na: 12 babeczek. Przygotowanie: 35 min. + czas studzenia galaretki. Pieczenie: 13-15 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska/rondelek,
- 2 miski,
- mikser,
- blacha do muffinek,
- papilotki,
- worek cukierniczy z tylką,
- łyżka do grejpfruta lub mały, ostry nóż,
- szpatułka,
- sitko

Składniki:
*na nadzienie:
- 90g truskawek (mogą być mrożone) + 12 do dekoracji,
- 15g galaretki truskawkowej,
- 100ml wrzątku

*na babeczki:
- 6 białek,
- 165g drobnego cukru,
- 80g mąki,
- 1/4 łyżeczki soli,
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
- 2 1/2 łyżki ciepłej wody
- kilka kropel soku z cytryny

*na krem:
- 500g mascarpone,
- 4-5 łyżek śmietanki kremówki,
- kilka łyżek cukru pudru do smaku

Wykonanie:
1) Przygotowujemy nadzienie: do miski lub rondla wsypać galaretkę, zalać wrzątkiem i wymieszać dokładnie.
2) Truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na mniejsze kawałki, dodać do galaretki, zamieszać i odstawić do wystygnięcia.
3) Ostygłą galaretkę wstawić do lodówki do stężenia.
4) Piekarnik nastawić na 180C, blachę wyłożyć papilotkami.
5) Teraz czas na kapkejki: w mniejszej misce wymieszać połowę cukru (83g), mąkę i sól.
6) W większej misce umieścić białka, wodę, ekstrakt i sok z cytryny, i zmiksować na sztywną pianę.
7) Pod koniec miksowania dodawać stopniowo, łyżka po łyżce, pozostały cukier.
8) Dodać mieszankę mączną i szpatułką delikatnie wmieszać ją w masę białkową.
9) Napełnić papilotki masą, prawie do pełna - babeczki urosną w czasie pieczenia, potem trochę opadną.
10) Wstawić do piekarnika i piec 13-15 minut (lub dłużej) do "suchego patyczka". Odstawić do wystygnięcia.
11) W międzyczasie umyć truskawki do dekoracji oraz którąś z misek :)
12) Gdy babeczki ostygną wydrążyć w nich otwory (łyżeczką do grejpfruta, ostrym nożykiem lub wykrawaczem do muffinów) i napełnić je stężałą galaretką z owocami.


13) W misce zmiksować mascarpone z kremówką i przesianym przez sitko cukrem pudrem, aż powstanie puszysty krem.
14) Przełożyć masę do worka cukierniczego i ozdobić kremem kapkejki. 
15) Ozdobić truskawkami i...voilà! :)



czwartek, 9 kwietnia 2015

Sernik różany z kardamonem



Halo halo...jest tam kto? :)

Wróciwszy z europejskich wojaży, odpocząwszy po Świętach, zebrawszy się w sobie i do tzw. kupy, wreszcie wrzucam wpis. I to nie byle jaki. Zainspirowana taką jakby wiosną...czy może raczej przedwiośniem, pomyślałam sobie o serniku, który dawno temu przygotowywaliśmy na kursie w ISK i któremu - mimo ówczesnej diety - oprzeć się nie mogłam. Przyznajcie sami: sernik różany z kardamonem i pistacjami? Któż by się nie skusił na degustację? Smak jest naprawdę wyjątkowy, ze względu na wodę różaną, ale gwarantuję, że w towarzystwie owej korzennej przyprawy i uwielbianych przez większość populacji zielonych orzechów - po prost szał. 
Płatki róż można zastąpić bratkami lub fiołkami (eko), pistacje innymi orzechami, żelatynę w listkach taką w proszku, a barwnik można pominąć (chociaż część sernikowa nie będzie wtedy różowa). Koniec wymówek, piekarnik się niecierpliwi ;)
Polecam!

Przepis: Kinga Filipowicz / Instytut Sztuki Kulinarnej.

Przepis na:ok. 16 kawałków. Przygotowanie: ok. 1h 15 min. + noc chłodzenia sernika w lodówce (i noc na suszenie płatków). Pieczenie: 15-20 min.

Przybory kuchenne:
- tortownica o średnicy 22-23cm,
- blender,
- 2 miski,
- miseczka,
- mikser,
- rondel,
- pędzelek kuchenny,
- sitko,
- papier do pieczenia

Składniki:
*na spód:
- 115g łuskanych pistacji + 2 łyżki (ok. 15g) do dekoracji LUB ok. 230g + 30g niełuskanych pistacji,
- 60g cukru pudru,
- 60g miękkiego masła + trochę do wysmarowania formy,
- 2 jajka,
- 50g mąki

*na masę sernikową/różaną:
- 6 listków żelatyny,
- 500g ricotty,
- 250g mascarpone,
- 1/2-2/3 łyżeczki mielonego kardamonu,
- 300g mleka zagęszczonego-skondensowanego słodzonego,
- 80ml wody różanej,
- 160g kremówki,
- 100g cukru pudru,
- odrobina różowego barwnika w żelu (opcjonalnie),
- jadalny brokat, do dekoracji (opcjonalnie)

*na kandyzowane płatki:
- płatki róż - wolne od pestycydów,
- 1 białko,
- cukier puder do posypania

Wykonanie:
1) Najpierw przygotowujemy spód: jeśli mamy niełuskane pistacje - czas na ich obranie. Jeśli już łuskane, wystarczy wrzucić do blendera i bardzo drobno posiekać.
2) Piekarnik nastawić na 180C. Dno tortownicy wysmarować niewielką ilością masła.
3) W mniejszej misce przesiać pistacje z mąką. Odstawić.
4) W większej misce zmiksować masło i cukier puder na puszysty krem (2-3 min.).
5) Dodawać jajka, jedno po drugim, cały czas miksując.
6) Do masy dodać przesianą mąkę z orzechami i dokładnie wymieszać.
7) Wylać masę do tortownicy, wyrównać, włożyć do piekarnika i piec 15-20 min., aż się ładnie zarumieni. Następnie wyłączyć piekarnik, wyciągnąć tortownicę i odstawić do wystygnięcia.
8) W międzyczasie umyć większą miskę :)

9) Teraz zajmiemy się masą: do rondla wlać mleko skondensowane, kremówkę, kardamon i wodę różaną i podgrzewać na średnim/średnio-wysokim ogniu, aż masa zmniejszy swoją objętość o 1/3 (u mnie to było ok. 20 min.). Często mieszać.
10) W międzyczasie do niewielkiej miseczki włożyć arkusze żelatyny i zalać je letnią wodą na 5-10 min., aż zmiękną.
11) Zredukowaną mieszaninę różaną zdjąć z ognia, dodać do niej odsączone listki żelatyny i wymieszać do całkowitego rozpuszczenia. Odstawić na chwilę.
12) W większej misce zmiksować ricottę, mascarpone i przesiany przez sitko cukier puder.
13) Do masy serowej powoli wlać masę różaną (tak, będzie jeszcze ciepła, nie szkodzi) - można ją przelać przez sitko, żeby wychwycić ewentualnie nierozpuszczone kawałki żelatyny (chociaż u mnie się wszystko ładnie rozpuściło). Ewentualnie dodać barwnik i ostrożnie zmiksować.
14) Wlać na upieczony spód i włożyć do lodówki na min. 3 h, a najlepiej na całą noc.

15) Czas na kandyzowane płatki kwiatów: umyć miseczkę po żelatynie, wlać do niej białko i widelcem/mikserem porządnie roztrzepać (aż się trochę spieni).
16) Brać po jednym płatku, smarować białkiem (za pomocą pędzelka) i odkładać na papier do pieczenia.
17) Na koniec posypać płatki z obu stron przesianym przez sitko cukrem pudrem i odstawić na noc w ciepłe i suche miejsce, do wyschnięcia.
18) Następnego dnia posiekać 2 łyżki pistacji i posypać nimi, płatkami i brokatem wierzch sernika.
Smacznego!




czwartek, 3 lipca 2014

Szwarcwaldzka Pavlova



Czy wspominałam już, że uwielbiam bezy? Tak? Przy każdym przepisie na bezę? No to powtórzę to kolejny raz: uwielbiam bezy! Za porcję tego chrupiącego-na-zewnątrz-a-miękkiego-i-lepkiego-w-środku kawałka nieba dałabym się pokroić... Dla mnie beza pod każdą postacią jest zawsze absolutnym hitem.
Przebojem ostatniego tygodnia czy dwóch, natomiast, jest poniższa Szwarcwaldzka Pavlova - czekoladowa beza, lekki krem na bazie mascarpone, wiśnie/czereśnie i czekolada na wierzchu. Robiłam ją ostatnio z trzech różnych okazji i za każdym razem degustatorzy byli zachwyceni. 
Ponieważ beza (białko) + kakao (tłuszcz) nie jest to połączenie idealne, dlatego nie spodziewajcie się, że beza urośnie w piekarniku do kolosalnych rozmiarów, jak zdarza się przy bezie białek (bez kakao) - urośnie, ale nie tak bardzo. Ale obiecuję, że nawet w wersji płaskiej będzie wywoływała ochy i achy :) Polecam!

Przepis na: ok. 8 kawałków. Przygotowanie ok. 30 min. Pieczenie: 1 h + noc studzenia w piekarniku.

Przyrządy kuchenne:
- drylownica,
- 2 miski,
- mikser,
- sitko,
- tarka o drobnych oczkach (opcjonalnie - do czekolady)
- blacha,
- papier do pieczenia,
- cyrkiel (opcjonalnie),
- ręcznik papierowy

Składniki:
- 4 białka,
- 2 łyżki ciemnego kakao,
- 200g (1 szkl.) drobnego cukru,
- 2 łyżeczki octu,
- 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej,
- 250g mascarpone,
- 3-4 łyżki śmietanki kremówki,
- 250-300g wiśni lub czereśni
- posypka czekoladowa lub 3-4 kostki czekolady

Wykonanie:
1) Piekarnik nastawić na 150C.
2) Blachę wyściełać papierem do pieczenia; na papierze narysować koło o średnicy 18-20 cm.
3) W mniejszej misce wymieszać przesiane przez sitko kakao i cukier.
4) Białka umieścić w większej misce i ubić na sztywną pianę.
5) Stopniowo i powoli dodawać po łyżce cukru z kakao, cały czas miksując. Nie spieszmy się :)
6) Na koniec dodać ocet i mąkę ziemniaczaną, i krótko zmiksować.
7) Łyżką lub szpatułką nakładać masę na papier, starając się nie wychodzić poza obręb koła. Brzegi można zrobić nieco wyższe niż środek.
8) Temperaturę piekarnika zmniejszyć do 120C i włożyć blachę z masą bezową.
9) Piec ok. 1 h.
10) Po tym czasie wyłączyć piekarnik i pozostawić w nim bezę na noc.
11) Rano umyć, osuszyć i wydrylować wiśnie/czereśnie. Położyć je na ręczniku papierowym.
12) Wyjąć blachę i ostrożnie zdjąć papier do pieczenia z bezy.
13) Serek mascarpone zmiksować w misce, żeby go trochę "uelastycznić";  pod koniec ubijania dodać 3-4 łyżki kremówki. Nałożyć krem na wierzch bezy.
14) Jeśli używamy czekolady, zetrzeć ją na tarce.
15) Posypać wierzch bezy owocami i wiórkami czekoladowymi lub posypką.
Smacznego! :)



poniedziałek, 23 czerwca 2014

Tarta cytrynowo-truskawkowa



Chciałam zacząć patetycznym 

"Sezon owocowy w pełni"

...po czym uświadomiłam sobie, że a) truskawki już się kończą (ich średnia cena 4zł/kg nie wróży niczego dobrego), b) malin <3, jagód <3, jeżyn <3 i porzeczek jeszcze nie ma (przynajmniej u mnie), więc...nie. Nie zacznę tak. Powinno być raczej

"Dopóki mamy truskawki"

czym prędzej wypróbujmy poniższy przepis na truskawkowo-cytrynowe szaleństwo - tartę z musem cytrynowym, truskawkami i bezą szwajcarską. Kruche, kwaskowe, słodkie, megasłodkie. 
Do spodu użyłam pełnoziarnistych (lub "pełnoziarnistych", kto to tam wie) herbatników, ale można użyć innych ciasteczek, które należy potem tłuc, bić, gnieść, kruszyć, niszczyć, miażdżyć na wszelkie możliwe barbarzyńskie sposoby (po co wyżywać się na mężu, skoro można na słodyczach?)...albo po postu na spokojnie zemleć w blenderze.
Mus, tak na dobra sprawę, może być też limonkowy (w ogóle cała tarta poniekąd nawiązuje - moim zdaniem - do key lime pie). Także jeśli ktoś większą sympatią darzy limonki, nie będę stała Wam na drodze ku szczęśliwości.
A niech to! Nawet jeśli ktoś się uprze, może użyć innych owoców (kto Wam broni?). Wolicie czereśnie? Brzoskwinie? Spoko. Też będzie pysznie.
Co do bezy szwajcarskiej...cóż. Gdzieś musiała się skończyć elastyczność przepisu ;) Ale wielbicielom połączeń słodko-kwaśnych i tak się spodoba. Polecam!

Przepis od Marthy Stewart.

Przepis na: 10-12 kawałków. Przygotowanie: ok. 40 min. Pieczenie: łącznie 35-40 min. Chłodzenie: łącznie min. 3 h 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- tortownica o średnicy 20cm,
- blender,
- rondel,
- wyciskacz do cytrusów,
- 2 miski,
- mikser,
- miseczka,
- sitko

Składniki:
*na spód:
- 80g herbatników,
- 1/4 szkl. cukru,
- 5 łyżek masła + trochę do wysmarowania,
- 1/4 łyżeczki soli

*na nadzienie:
- 400g mleka skondensowanego słodzonego (z puszki),
- 4 cytryny,
- 2 duże żółtka,
- 1 duże jajko,
- 1/4 łyżeczki soli

*na dekorację:
- 3 duże białka (w temp. pokojowej),
- 3/4 szkl. cukru,
- 2 łyżeczki soku z cytryny,
- 30-35dag truskawek

Wykonanie:
1) 5 łyżek masła roztopić i ostudzić.
2) Blachę wysmarować pozostałym masłem.
3) Herbatniki zmiksować w blenderze na drobny piasek (powinno wyjść 1 1/3 szkl.).
4) W misce wymieszać herbatniki, cukier, stopione masło i sól i wylepić mieszaniną spód i boki tortownicy. Przycisnąć dokładnie wypukłą częścią łyżki. Włożyć do zamrażalnika na 30 min.
5) W międzyczasie umyć, odszypułkować i osuszyć truskawki i pokroić na połówki i ćwiartki.
6) Cytryny umyć i wycisnąć z nich sok (powinno wyjść 2/3 szkl., 2 łyżeczki zachować do bezy szwajcarskiej).
7) Piekarnik rozgrzać do 180C. Spód wyjąć z zamrażalnika i piec 10 min., wyciągnąć, po czym zmniejszyć temperaturę do 160C.
8) Miskę umyć i zmiksować w niej mleko skondensowane, sok z cytryny, żółtka i całe jajko, i sól.
9) Wylać nadzienie na jeszcze ciepły spód i piec 25-30 min, aż środek się zetnie. Ostudzić do temperatury pokojowej i chłodzić w lodówce przez min. 3 h.
10) Truskawki wrzucić do miski, posypać 2 łyżkami cukru, polać sokiem z cytryny, wymieszać i odstawić na 30 min.
11) Czas na bezę szwajcarską: do rondla nalać wrzątek i wstawić go na średni ogień. 
12) Do absolutnie czystej i suchej miski wsypać resztę cukru, dodać 3 białka, umieścić miskę na rondlu z wrzątkiem (tak by spód miski nie dotykał wody) i miksować aż cukier się rozpuści, a mieszanina jest ciepła w dotyku - ok. 2-3 min.
13) Zdjąć miskę z rondla i miksować na wysokich obrotach jeszcze ok. 9 min., aż powstanie sztywna, lśniąca piana.
14) Wyciągnąć tartę z lodówki, posypać wierzch truskawkami, udekorować bezą szwajcarską. Można opcjonalnie podpalić ją gdzieniegdzie palnikiem do crème brûlée.
Smacznego!






wtorek, 27 sierpnia 2013

Czekoladowe kapkejki z miodową bezą włoską



Czekoladowe babeczki z miodowym, piankowym kremem z bezy włoskiej. Słodkie. Podawajcie je do gorzkiej kawy lub herbaty ;) Z użyciem oleju roślinnego - wystarczy więc chwilunia, żeby wymieszać wszystkie składniki na jednolitą masę. Przepis na krem bardzo przypomina ten z hi-hat cupcakes, zawiera jednak wodę i to pewnie dzięki niej szybciej osiągnął wymaganą temperaturę przy gotowaniu na parze. Przy wyciskaniu kremu na kapkejki polecam delikatnie przyklepać wierzch, tym samym likwidując "czubki" - stożki będą wtedy przypominały bajkowe pszczele ule. Ja, jak widać na załączonych obrazkach, zanadto byłam podekscytowana użyciem palika (ech... jak zawsze... ;/ ;)) i zapomniałam o tym ważnym detalu ;). Bawcie się dobrze!

Przepis pochodzi z książki Amy Atlas 'Sweet Designs'.

Przepis na: 12 kapkejków. Przygotowanie: 53 min. Pieczenie: 17-19 min.

Przybory kuchenne:
- blacha do muffinek,
- papilotki lub trochę masła do wysmarowania blachy,
- 2 miski,
- szklana lub metalowa miska (na krem),
- mikser,
- worek cukierniczy,
- okrągła tylka,
- rondel,
- termometr cukierniczy (opcjonalnie),
- opalarka (palnik) kuchenna (taka jak do crème brûlée) (opcjonalnie)

Składniki:
*na kapkejki:
- 2/3 szkl. maślanki (w temp. pokojowej),
- 1/2 szkl. ciemnego kakao,
- 7 łyżek oleju roślinnego,
- 1 jajko,
- 1 żółtko,
- 3/4 szkl. cukru,
- 1 szkl. mąki,
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 1/4 łyżeczki soli

*na krem:
- 1 łyżka syropu kukurydzianego (ja dałam golden syrup),
- 1 łyżeczka miodu,
- 2 białka jajek,
- 1 szkl. cukru,
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
- 1/4 szkl. + 1 łyżka wody

Wykonanie:
1) Robimy kapkejki: blachę wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem i nastawić piekarnik na 180C.
2) W mniejszej misce wymieszać mąkę, kakao, sodę i sól.
3) W większej misce dokładnie wymieszać cukier, maślankę, olej, jajko i żółtko.
4) Miksując na niskich obrotach, do masy mokrych składników, dodawać partiami suche. Zmiksować, aż powstanie gładka masa.
5) Wypełnić papilotki otrzymaną masą, mniej więcej do 3/4 wysokości.
6) Piec 17-19 min., do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.
7) W międzyczasie robimy krem: zagotować wodę w rondlu.
8) W czystej metalowej lub szklanej misce lekko zmiksować białka, cukier, wodę (1/4 szkl.+1 łyżka), miód i syrop kukurydziany, do połączenia składników.
9) Miskę położyć na rondlu z gotującą się wodą i miksować masę, aż osiągnie temperaturę 70C (8-10 min.). Masa zacznie przypominać piankę z ciepłych lodów :)
10) Przełożyć miskę na blat kuchenny i miksować jeszcze 3 min.
11) Dodać ekstrakt waniliowy i zmiksować.
12) Masę przełożyć do worka cukierniczego i wyciskać na babeczkach zaokrąglone stożki (przypominające ule ;)).
13) Za pomocą opalarki, powoli  i ostrożnie zarumienić krem - opalarkę trzymamy ok 10cm od kapkejka, z daleka od wszelkich materiałów łatwopalnych i uważamy, żeby nie przypalić papilotek ;)
Smacznego!


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Eton mess {UK}



Klasyczny letni deser, którego nie może zabraknąć i na Waszych stołach ;) 
Znany na Wyspach już w XIXw., tradycyjnie serwowany w czasie corocznego meczu krykieta w Eton College - jednej z najstarszych internatowych szkół męskich w Anglii. Ten słodki bałagan możecie zrobić z gotowymi (kupnymi) bezami - wtedy przygotowanie to zaledwie chwila ;) Polecam!

Przepis z Delia Online.

Przepis na: 4-5 porcji. Przygotowanie: ok. 40 min. Pieczenie (bezy): 1 h 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska,
- mikser,
- blender,
- blacha,
- papier do pieczenia

Składniki:
*na bezy:
- 3 białka jajek,
- 175g (niecała szkl.) drobnego cukru,
*pozostałe:
- 450g truskawek,
- 600g śmietanki kremówki,
- 1 łyżka cukru pudru

Wykonanie:
1) Najpierw robimy bezy (można je przygotować dzień wcześniej): w dokładnie umytej i powycieranej misce zmiksować na sztywno białka.
2) Bardzo stopniowo (po jednej łyżce) dodawać drobny cukier i cały czas miksować.
3) Piekarnik nastawić na 80C (słownie: osiemdziesiąt stopni).
4) Blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
5) Łyżeczką nakładać małe porcje masy bezowej. Nie muszą być ładne - potem i tak będziemy je łamać i kruszyć ;)


6) Piec 1 h 30 min i wystudzić.
7) W międzyczasie umyć i odszypułkować truskawki.
8) Połowę z nich zmiksować w blenderze razem z łyżką cukru pudru. (Sos można przecisnąć przez sitko, by pozbyć się nasionek, ale ja tę czynność pominęłam ;)).
9) Drugą połowę truskawek pokroić na mniejsze kawałki.
10) Kremówkę zmiksować w misce na sztywno.
11) Do miski wrzucić cząstki truskawek i bezy połamane na ok. 2,5 cm kawałki, i wszystko delikatnie wymieszać łyżką lub szpatułką..
12) Nakładać do salaterek, pojedynczych miseczek lub jednej większej miski. Na koniec polać sosem truskawkowym i od razu podawać.



Wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Hi-Hat Cupcakes {USA}



Hi-hat cupcakes - czyli kapkejki z wysokimi stożkami z piankowego kremu pokrytymi polewą czekoladową. Jeden z tych wypieków, na których widok oczy wyszły mi z orbit, ręka nie wiadomo kiedy wpisała na listę "Must Bake"... i który zakwalifikował się do kategorii "Za słodki. Zaaa słooodkiii. Wymyślić wersję light". Dużo frajdy i emocji w przygotowywaniu ("ok... czyli mam teraz zanurzyć cały ten stożek w czekoladzie. I on nie spadnie z kapkejka. Nie wyląduje w kubku z czekoladą i nie będzie w nim radośnie dryfował. Muszę w to mocno wierzyć... O! Udało się! Niesamowite. No to jeszcze raz :)"). Ale zadbajcie uprzednio o degustatorów, bo ja po jednym miałam dość.

Przepis od Marthy Stewart. Trochę zmieniony: za radą Dorotus76 dałam mniej cukru do babeczek i więcej czekolady do polewy. Tak, zostało jej trochę, ale wygodniej było ozdabiać kapkejki; a resztą można polać inne ciasto lub owoce (o tym w następnym poście ;)). 

Przepis na: 12-13 babeczek. Przygotowanie: ok. 1 h 20 min + studzenie. Pieczenie: 20 min. Chłodzenie w lodówce: min. 2 h 20 min.

Przybory kuchenne:
- blacha do muffinek,
- papilotki lub trochę masła do wysmarowania blachy,
- 2 miski,
- szklana lub metalowa miska (na krem),
- mikser,
- worek cukierniczy,
- okrągła tylka,
- 2 rondle,
- kubek

Składniki:
* na kapkejki:
- 85g gorzkiej czekolady,
- 1/2 szkl. kwaśnej śmietany,
- 2 jajka,
- 110g miękkiego masła,
- 130g (niepełna szklanka) mąki,
- 3/4 szkl. cukru,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 1/4 łyżeczki soli,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 1/2 szkl. wody

*na piankowy krem:
- 1 3/4 szkl. drobnego cukru,
- 3 białka,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- barwnik spożywczy w proszku lub żelu (opcjonalnie)

*na polewę:
- 480g gorzkiej czekolady,
- 4 łyżki oleju roślinnego

Wykonanie:
1) Przygotowujemy kapkejki: zagotować wodę w czajniku i wlać do większego rondla; wstawić na średni ogień.
2) Czekoladę posiekać, wrzucić do mniejszego rondla i rozpuścić w kąpieli wodnej (trzymając mniejszy rondel nad większym z lekko gotującą się wodą). Odstawić.
3) Blachę wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem.
4) Piekarnik nastawić na 180C.
5) W mniejszej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól.
6) W większej misce zmiksować masło i cukier na puszystą masę.
7) Wlać rozpuszczoną czekoladę i zmiksować.
8) Dodawać po jednym jajku, miksując po każdym.
9) Dodać ekstrakt i zmiksować aż masa stanie się jaśniejsza (ok. 1 min.).
10) Dodać śmietanę i zmiksować.
11) Zmniejszyć obroty  miksera i dodać połowę mieszanki mąki.
12) Wlać wodę, ostrożnie zmiksować i dodać resztę mąki. Zmiksować tylko do połączenia składników.
13) Formę wypełnić masą, tak by sięgała 3 mm poniżej krawędzi papilotek.
14) Piec ok. 20 min. to tzw. suchego patyczka.
15) Odstawić do wystygnięcia.

16) W międzyczasie przygotować piankowy krem: wodę w rondlu znów doprowadzić do wrzenia.
17) W szklanej (lub metalowej) misce zmiksować białka z cukrem, aż się lekko zapienią (ok. 1 min.).
18) Miskę położyć na rondel z gotującą się wodą i miksować przez 12 min (można sprawdzić za pomocą termometru cukierniczego - masa powinna osiągnąć temperaturę ok. 70C).
Masa zacznie gęstnieć i przypominać piankę z ciepłych lodów :)
19) Po tym czasie zdjąć miskę z rondla, dodać ekstrakt waniliowy i jeszcze miksować 2 min.
Ewentualnie dodać jeszcze barwnik i zmiksować.
20) Krem przełożyć do worka cukierniczego i wyciskać (mniej lub bardziej) wysokie stożki na ostudzonych kapkejkach zostawiając 3 mm wolnego miejsca od brzegów babeczek.
21) Babeczki z kremem włożyć do lodówki na czas przygotowania polewy (lub dłużej, np. na całą noc).

22) Przygotowujemy polewę: zagotować wodę w większym rondlu.
23) Czekoladę posiekać, wrzucić do mniejszego rondla, dodać olej i cały czas mieszając, rozpuścić w kąpieli wodnej. 
24) Przelać do kubka i odstawić na 15 min.

25) Po tym czasie wyciągnąć kapkejki z lodówki; trzymając za spody, zdecydowanym ruchem zanurzać stożki w kubku z polewą, wyciągać, zaczekać, aby spłynął nadmiar polewy i odstawić na kratkę lub talerz.

 

26) Odstawić do wystygnięcia w temperaturze pokojowej na 15 min., potem włożyć do lodówki na 2 godziny.
A w międzyczasie udać się na zasłużony odpoczynek ;)



W wersji na Baby Shower dla chłopca - niebieska pianka :)


wtorek, 14 maja 2013

Neapolitan Rose Cake {USA}


Neapolitan Rose Cake - jeden z najbardziej znanych tortów w internecie. Oryginalnie skomponowany przez Amandę z I am Baker.
Składa się z trzech warstw biszkoptu (białej, różowej i brązowej), przełożonego kremem maślanym, z którego są również wykonane róże.
Żeby je pięknie wycisnąć używamy tylki w kształcie dużej otwartej gwiazdki (np. 1M Wiltona).

Robi wrażenie, prawda?

No to teraz chwila prawdy ;) i czas na recenzję.
Tort pieczemy z jednej tylko okazji - odwiedzin rodowitych Amerykanów.
Na przeciętne polskie podniebienie jest zdecydowanie za słodki (użycie ponad 1kg cukru pudru mówi samo za siebie).

Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wymyślić własną wersję tortu z kremem bardziej przyjaznym Polakom :) Moja wersja przepisu w trakcie opracowywania ;)

Skorzystałam z przepisu na White Cake z tej strony. Inspiracja, instrukcje i video tutorial na I am Baker: tu i tu.

Przepis na: ok. 12 porcji. Przygotowanie: 1h 40 min. Pieczenie: 2 x 25 min.

Przyrządy kuchenne:
- przynajmniej 2 tortownice o średnicy 21-22cm,
- papier do pieczenia,
- 3 miski,
- mikser,
- sitko,
- 4 worki cukiernicze,
- tylka w kształcie dużej otwartej gwiazdki

Składniki:
*na ciasto:
- 9 białek,
- 255g miękkiego masła + trochę do wysmarowania formy,
- 380g (2 3/4 szkl.) mąki + garść do posypania form,
- 375ml (1 1/2 szkl.) mleka,
- 520g (dałam 500g - 2 1/2 szkl.) cukru,
- 3 łyżeczki ekstraktu migdałowego (dałam aromat),
- 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
- 6 łyżeczek proszku do pieczenia,
- 1 1/2 łyżeczki soli,
- 2 łyżki kakao,
- różowy lub czerwony barwnik spożywczy w żelu/paście

*na krem maślany:
- 1250g cukru pudru,
- 310g miękkiego masła,
- 5 1/2 łyżki mleka (kilka łyżek awaryjnie),
- 2 łyżki kakao,
- różowy lub czerwony barwnik spożywczy w żelu/paście

Wykonanie:
1) Blachy dna i boki tortownic wysmarować masłem, dna wyłożyć papierem do pieczenia, ten również wysmarować masłem i posypać mąką.
2) W mniejszej misce wymieszać widelcem białka, mleko i ekstrakty.
3) Piekarnik nastawić na 180C.
4) W większej misce wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól.
5) Dodać masło i zmiksować na niskich obrotach miksera. Otrzymamy w ten sposób okruchy podobne do kruszonki.
6) Dodać połowę mieszanki białek i mleka, i zmiksować na średnich obrotach przez ok. 1 1/2 min.
7) Dodać resztę mieszaniny i miksować jeszcze ok. 1 min.
8) Ciasto podzielić po równo między dwie pozostałe miski (czyli potrzebujemy w sumie 3 miski z ciastem).
9) Jedną porcję zostawić, drugą zafarbować barwnikiem (jeśli czerwonym to dodać odrobinę, tak by uzyskać różowy kolor, jeśli różowym, można dać trochę więcej), do trzeciej dodać kakao i zmiksować.
10) Wylać ciasto to tortownic, ostrożnie włożyć do piekarnika (jeśli się da to dwie na raz, potem trzecią osobno) i piec ok. 25 min, do tzw. suchego patyczka.
11) Wyciągnąć z piekarnika, zostawić w blasze na 3 min. potem oddzielić boki nożem i przenieść na kratkę do studzenia, by wystygły całkowicie.
12) W międzyczasie umyć 3 miski :) i przygotować krem: do największej miski wsypać przesiany przez sitko cukier puder.
13) Dodać masło, a następnie mleko i sól, i zmiksować.
14) Krem podzielić na 4 części - 2 nic zostawić w misce, pozostałe dwie przełożyć do osobnych dwóch misek.
15) Do jednej porcji dodać trochę barwnika różowego lub czerwonego i zmiksować.
16) Do kolejnej dodać 2 łyżki kakao i zmiksować.
Gdyby któraś z porcji kremu była zbyt sztywna/gęsta, dodać troszkę mleka i zmiksować.
17) Układamy tort: na paterze najpierw dać warstwę kakaową biszkoptu; na wierzchu posmarować cienką (max. 5 mm) warstwą białego kremu.
18) Na to położyć różowy biszkopt i posmarować go cienką warstwą białego kremu.
19) Na koniec położyć biały biszkopt i również posmarować go cienką warstwą białego kremu.
20) Boki tortu wysmarować kremem tak, żeby wypełnił wszelkie dziurki w biszkopcie.


21) Jeden worek cukierniczy zakończyć tylką. Do pozostałych nałożyć krem w każdym kolorze i odciąć końcówkę worka (patrz filmik).
22) Worek z brązowym kremem włożyć w worek z tylką i wyciskać na wierzchu tortu róże, na wysokość brązowego biszkoptu.
23) Wyczyścić tylkę i to samo powtórzyć z pozostałymi kolorami kremu.
24) Na koniec, różami z białego kremu pokryć górę tortu.
Uff. :)
Już. 



poniedziałek, 6 maja 2013

Klasyczny suflet czekoladowy {Francja}


Francuski klasyk. Czekolada w wersji na puszysto. 6 małych kokilek pełnych szczęścia. Poprawią humor nawet największej marudzie ;) Polecam!
 
Przepis z tej strony.
 
Przepis na: 6 sufletów. Przygotowanie: 30 min. Pieczenie: 15 min.
 
Przyrządy kuchenne:
- 6 sufletówek,
- 2 rondle,
- 2 duże miski,
- mikser,
- drewniana łyzka lub silikonowa szpatułka,
- papier do pieczenia,
- zszywacz
 
Składniki:
- 8 białek,
- 6 żółtek,
- 40g masła,
- 100g (1/2 szkl.) cukru,
- 140g gorzkiej czekolady,
- 85g mlecznej czekolady,
- 2 łyżki kakao,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 2 łyżki wody,
- szczypta soli,
- 2 łyżeczki cukru pudru lub kakao do dekoracji
 
Wykonanie:
1) Sufletówki wysmarować masłem i posypać cukrem.
2) Odmierzyć i wyciąć 6 pasów papieru do pieczenia - o takich wymiarach, by okalały całe naczynka i wystawały ok. 5 cm ponad górną krawędź (podobnie jak w tym przepisie). Przymocować je szczelnie(!) zszywaczem.
3) Zagotować wodę w czajniku i nalać ją do większego rondla.
4) Czekolady połamać i wrzucić do mniejszego rondla razem z resztą masła (część zużyliśmy na wysmarowanie sufletówek), wodą i solą.
5) Wszystko rozpuścić w kąpieli wodnej (mniejszy rondel trzymać nad większym tak, żeby dno nie dotykało wody). Odstawić.
6) Do rondla wsypać kakao i zamieszać (masa stanie się sucha i oporna, ale to nie szkodzi).
7) Piekarnik nastawić na 190C.
8) W jednej misce zmiksować żółtka, ekstrakt i resztę cukru na jasny krem.
9) Dodać masę czekoladową i zmiksować.
10) W drugiej misce zmiksować białka na sztywno.
11) Do masy czekoladowej dodac najpierw 1/4 piany z białek i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką, żeby masę trochę rozrzedzić.
12) Dodać resztę piany z białek i delikatnie wszystko wmieszać, aż powstanie puszysta masa.
13) Wypełnić kokilki po brzegi (ceramiczne ;)).
14) Ostrożnie wstawić do piekarnika i piec ok. 15 min., aż suflet ładnie urośnie i brzegi będą chrupkie.
15) Posypać cukrem pudrem lub kakao i od razu podawać.
Smacznego!



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Kapkejki kokosowo-cytrynowe z bezą


Ledwo co wiosna przyszła (aby na dłużej!), a ja już myślę o lecie ;) Tak można przynajmniej wnioskować po smakach i kolorach, które dzisiaj tu zawitały: kapkejki kokosowe z cytrynowym nadzieniem i chrupiącą bezą na wierzchu. Pierwszy raz użyłam wody kokosowej (tej z wnętrza kokosa ;)) w pieczeniu i jestem bardzo zadowolona z efektu - cudowny kokosowy aromat wyczuwalny jest od pierwszego gryza. Z powodu wysokich bezowych stożków, eleganckie spożywanie może sprawić trochę trudności, polecam więc bezę chrupać osobno, albo gryznąć od góry raz a porządnie i potem z resztą kapkejka, albo - trzecia opcja - w ogóle upiec bezowe dyski, które z pewnością będą bardziej skore do współpracy. Ja natomiast nie mogłam się oprzeć stożkom. Bezy piekłam sposobem takim jak te gniazdka. Proponuję więc upiec je dzień wcześniej i przechować w szczelnym pojemniku, lub zwyczajnie uzbroić się w cierpliwość ;) Satysfakcja gwarantowana!
Połączenie smaków z dedykacją dla Arniego :)

Przepis na: 12 kapkejków. Przygotowanie: 37 min. Pieczenie: 16-17 min + 90 min bezy.

Przyrządy kuchenne:
- blacha na muffinki,
- papilotki lub trochę masła do wysmarowania formy,
- 2 miski,
- mikser,
- wykrawacz do muffinów lub łyżeczka do grejpfruta,
- sitko,
- worek cukierniczy z tylką z okrągłym otworem,
- blacha,
- papier do pieczenia

Składniki:
*na kapkejki:
- 4 łyżki wiórków kokosowych + trochę do posypania bez,
- 60 ml (1/4 szkl.) wody kokosowej,
- 110g miękkiego masła,
- 130g (2/3 szkl.) cukru,
- 3 jajka,
- 180g mąki,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- szczypta soli

*na nadzienie:
- ok. 6 łyżek kremu cytrynowego (lemon curd),

*na bezy:
- 3 białka w temperaturze pokojowej,
- 150g cukru pudru

Wykonanie:
1) Robimy babeczki: Blachę wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem.
2) Piekarnik nastawić na 180C.
3) W większej misce zmiksować masło i cukier na puszystą masę (ok. 2-3 min.)
4) Dodawać po jednym jajku, miksując do uzyskania jednolitej masy.
5) Dodać ekstrakt waniliowy i wymieszać.
6) W drugiej misce wymieszać wiórki kokosowe, mąkę, proszek do pieczenia i sól.
7) Miksując na niskich obrotach, dodawać do masy na przemian mąkę i wodę kokosową, zaczynając od wymieszanej mąki i kończąc na niej. Mieszać krótko - tylko do połączenia składników.
8) Wypełnić papilotki otrzymaną masą, mniej więcej do 2/3 wysokości.
9) Piec przez 16-17 min., do tzw. suchego patyczka. Wystudzić całkowicie.

10) W międzyczasie przygotować bezy: umyć bardzo dokładnie obie miski i końcówki miksera :) Nie może być na nich ani grama tłuszczu/ciasta/czegokolwiek.
11) Cukier puder przesiać przez sitko do mniejszej miski.
12) W większej misce zmiksować na sztywno białka.
13) Bardzo stopniowo (po jednej łyżce) dodawać cukier puder i cały czas miksować.
14) Piekarnik nastawić na 80C (słownie: osiemdziesiąt stopni).
15) Blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
16) Worek cukierniczy napełnić masą białkową.
17) Wycisnąć na blachę 12 stożków i posypać je wiórkami kokosowymi.
18) Piec 90 min, aż bezy pięknie wyschną (powinny bez problemu odrywać się od papieru do pieczenia).
19) Wyłączyć piekarnik i zostawić w nim bezy do całkowitego wystudzenia.

20) Łączymy: w kapkejkach zrobić otwory wykrawaczem lub łyżką do grejpfrutów i wypełnić je kremem cytrynowym. Wierzch kapkejków również wysmarować kremem. Każdą babeczkę ukoronować piękną bezą.

Smacznego!



AdSense

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...