Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 grudnia 2014

Bałwanki - cake pops


Żeby misiom nie było smutno, do towarzystwa dla nich - bałwanki na patyku. Co nowego w tych cake popsach, co odróżnia ich od pozostałych na blogu? U misiów, po pierwszym zanurzeniu w polewie i jej zastygnięciu wyciągaliśmy patyczek, żeby zanurzyć dolną część kulki w polewie innego koloru - tak powstały szaliczki. A u bałwanków? Prosta rzecz, widać gołym okiem - łączymy 2 kulki na jednym patyczku. Kolejna technika do przećwiczenia i dalszego inspirowania. Zobaczcie jakie bałwanki mają "akcesoria" ;) :
a) guziki - mogą być kulki cukrowe lub posypka confetti, 
b) nosy - albo znajdziecie drażę/posypkę która będzie przypominała małe marchewki albo uformujecie je z pomarańczowego lukru plastycznego, 
c) nauszniki - 2 M&M'sy połączone podłużną żelką, której użyłam też do 
d) szaliczków. 
Te podłużne żelki to albo znajdziecie takie proper długie "sznurówki" albo zakombinujecie z żelkami w kształcie tęczy - można spokojnie oddzielić kolorowe paski tęczy od siebie i w ten sposób rewelacyjnie się sprawdzają w roli akcesoriów bałwankowych. 
Jak zwykle przy przygotowywaniu słodkości - zabawa przednia, więc zachęcam do znalezienia dla niej czasu :)


Inspiracja: Cake Pops Holidays Bakerelli.

Przepis na: ok. 15 cake pops. Przygotowanie: ok. 1 h. Chłodzenie: łącznie 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska,
- mała miseczka (opcjonalnie),
- tortownica lub blacha, 
- 2 rondle, 
- mikser (opcjonalnie),
- 20 patyczków do lizaków (można też użyć drewnianych patyczków do lodów lub nieco "skróconych" patyczków do szaszłyków), 
- szklanka (najlepiej o wąskiej podstawie), 
- folia spożywcza,
- papier do pieczenia, 
- kawałek styropianu,
- wykałaczka

Składniki:
- 400g ulubionego suchego ciasta (do bałwanków polecam jasne ciasto),
- 200-210g serka mascarpone,
- ok. 350g białej czekolady do obtoczenia (lub białe candy meltsy + ok. łyżeczka Planty),
- pomarańczowy lukier plasyczny lub pomarańczowa posypka/draże na nosy,
- posypka confetti lub kulki cukrowe (na guziki),
- ok. 30 M&M'sów (na nauszniki),
- cienkie, długie żelki lub żelki-tęcze (na nauszniki i szaliczki),
- czarny jadalny pisak lub kilka kostek ciemnej czekolady

Wykonanie:
1) Przygotować trochę miejsca w zamrażalniku :)
2) Ciasto pokruszyć do miski i wymieszać z serkiem mascarpone - mikserem lub dłońmi.
Można też najpierw "rozrobić" mascarpone w osobnej misce mikserem, żeby było mniej sztywne.
3) Ciasto ostrożnie zagnieść w kulę (jeśli będzie się kruszyło, dodać trochę więcej mascarpone), zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na 15 min.
4) Blachę/tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
5) Wyjąć ciasto; za pomocą łyżeczki lub samymi dłońmi lepić kulki - większe o średnicy ok. 3 cm i mniejsze o średnicy ok. 2,5 cm (taką samą ilość jednych i drugich) i układać na blasze.
6) Włożyć znów do zamrażalnika na kolejne 15 min.
7) W międzyczasie przygotować sobie "akcesoria": posypkę confetti/kuleczki na guziki, uformować nosy z lukru plastycznego, dobrać parami po 2 M&M'sy, odmierzyć długość żelków na nauszniki (fragment łączący oba M&M'sy) i na szaliczki (można wziąć z zapasem, a potem odciąć nożyczkami już na bałwanku).
8) Większy rondel wypełnić do połowy wodą i postawić na ogniu, doprowadzając do wrzenia.
9) Białą czekoladę posiekać na drobne kawałki i umieścić w mniejszym rondlu. Mniejsze naczynie ustawić nad większym (z gotującą się wodą) i mieszać, aż czekolada się rozpuści.
Alternatywnie: białe candy meltsy rozpuścić w taki sam sposób, ale z dodatkiem Planty (ok. 1 łyżeczki - trzeba kontrolować na bieżąco konsystencję polewy).
10) Wyciągnąć kulki z zamrażalnika, przełożyć do lodówki. Czekoladę przelać do szklanki.
11) Wyciągać po 2 kulki z lodówki - jedną większą i jedną mniejszą. Końcówkę patyczka maczać w polewie i nakładać na niego obie kulki na raz - patyczek powinien przebić na wylot większą kulkę i dotrzeć do połowy mniejszej.
12) Od razu zanurzyć bałwanka w polewie. Nadmiar polewy strzepywać trzymając w jednej ręce cake popsa nad szklanką z czekoladą, a drugą ręką lekko uderzać nadgarstek z cake popsem.
13) Od razu go ozdobić nosem i nausznikami (szaliczki i guziki na potem), i mocować w bloczku styropianowym do wyschnięcia. Powtórzyć tak ze wszystkimi bałwankami.
14) Jeśli używamy ciemnej czekolady do namalowania bałwankom oczy i uśmiechów, to teraz należy ją rozpuścić w kąpieli wodnej.
15) Gdy cake popsy wyschną, za pomocą wykałaczki nakładać odrobinę białej czekolady na ich brzuszki i mocować "guziki". Potem namalować jadalnym pisakiem/ciemną czekoladą oczy i uśmiech. Na końcu owinąć wokół ich szyi szaliczek z długiej żelki i odciąć nadmiar, jeśli to konieczne. Powtórzyć po kolei z każdym bałwankiem.
No i bałwanki gotowe :)

Gotowe cake popsy trzymamy w chłodzie.
Smacznego!


wtorek, 16 grudnia 2014

Misie polarne - cake pops


Polarno-świąteczno-cocacolowa inspiracja ;) Słodkie misie polarne na patyku (jakkolwiek by to brzmiało ;)). Czyli kulki z ciasta w białej polewie czekoladowej, które za pomoca kilku prostych sztuczek zamieniają się w niedźwiadki z rejonów św.Mikołaja. Trochę dłubania, ale mnóstwo frajdy, szczególnie jeśli macie w domu małych pomocników, którzy koniecznie chcą się zaangażowac w świąteczne przygotowania. 
Kilka uwag na wstępie. Robiłam te misie posiłkując się tylko białą czekoladą i czerwonym barwnikiem do czekolady. Barwniki do czekolady to co innego niż zwykłe barwniki spożywcze - te używane do ciast/kremów czekolady nie zafarbują. Przynajmniej nie w sposób satysfakcjonujący - been there, done that. Alternatywnie można użyć białych i czerwonych candy meltsów - ale uwaga, do tych z Wiltona trzeba dodać trochę Planty i tylko Planty (chyba że ktoś jest w posiadaniu paramount crystals) - dzięki niej rozrzedzimy trochę konsystencję polewy.
Jeśli zauważycie, że w czasie robienia misiów czekolada Wam niebezpiecznie zastyga - spokojnie, wystarczy ją przełożyc do rondla i znów rozuścić w kąpieli wodnej.
Polecam, dobrej zabawy!

Inspiracja: Cake Pops Holidays Bakerelli.

Przepis na: ok. 20 cake pops. Przygotowanie: ok. 1 h. Chłodzenie: łącznie ok. 35 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska,
- mała miseczka (opcjonalnie),
- tortownica lub blacha, 
- 2 rondle, 
- mikser (opcjonalnie),
- 20 patyczków do lizaków (można też użyć drewnianych patyczków do lodów lub nieco "skróconych" patyczków do szaszłyków), 
- szklanka (najlepiej o wąskiej podstawie), 
- folia spożywcza,
- papier do pieczenia, 
- kawałek styropianu,
- wykałaczka

Składniki:
- 400g ulubionego suchego ciasta (do misiów polecam jasne ciasto),
- 200-210g serka mascarpone,
- ok. 350g białej czekolady do obtoczenia (lub białe candy meltsy + ok. łyżeczka Planty),
- czerwone candy meltsy lub czerwony barwnik do czekolady,
- białe draże (łącznie ok. 60),
- czarna posypka confetti lub trochę czarnego lukru plastycznego,
- pospka w kształcie dużych czerwonych serc,
- czarny jadalny pisak lub kilka kostek ciemnej czekolady

Wykonanie:
1) Przygotować trochę miejsca w zamrażalniku :)
2) Ciasto pokruszyć do miski i wymieszać z serkiem mascarpone - mikserem lub dłońmi.
Można też najpierw "rozrobić" mascarpone w osobnej misce mikserem, żeby było mniej sztywne.
3) Ciasto ostrożnie zagnieść w kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na 15 min.
4) Blachę/tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
5) Wyjąć ciasto; za pomocą łyżeczki lepić kulki (o średnicy ok. 3 cm) i układać na blasze.
6) Włożyć znów do zamrażalnika na kolejne 15 min.
7) Większy rondel wypełnić do połowy wodą i postawić na ogniu, doprowadzając do wrzenia.
8) Białą czekoladę posiekać na drobne kawałki i umieścić w mniejszym rondlu. Mniejsze naczynie ustawić nad większym (z gotującą się wodą) i mieszać, aż czekolada się rozpuści.
Alternatywnie: białe cndy meltsy rozpuścić w taki sam sposób, ale  dodatkiem Planty (ok. 1 łyżeczki - trzeba kontrolować na bieżąco konsystencję polewy).
9) Wyciągnąć kulki z zamrażalnika. Czekoladę przelać do szklanki.
10) Każdej kulce przykleić za pomocą czekolady dwie draże po bokach (jako uszy) i jedną pośrodku (jako ryjek :)). Kulki umieścić znowy do blachy i na kilka chwil włożyć do zamrażalnika, żeby czekolada zastygła. Potem blachę przełożyć do lodówki, żeby kulki były chłodne, ale nie zamarznięte.
11) Wyciągać po kilka misiów na raz. Końcówki patyczków do lizaków moczyć w czekoladzie i wtykać w kulki, nie dalej niż do ich połowy. Następnie od razu zanurzać głowę misia w szklance z polewą czekoladową, bardzo ostrożnie, żeby nie odpadły uszy czy ryjek. Nadmiar polewy strzepywać trzymając w jednej ręce cake popsa nad szklanką z czekoladą, a drugą ręką lekko uderzać nadgarstek z cake popsem. Mocować niedźwiadki na bloczku styropianowym. Powtórzyć tak ze wszystkimi misiami. 
12) Gdy misie całkowicie wyschną, za pomocą wykałaczki nałożyć odrobinkę białej czekolady na czubek ryjka i przymocować do niego czarne confetti (lub spłaszczoną, czarną, malutką kulkę czarnego lukru plastycznego). 
13) Następnie resztę czekolady zafarbować czerwonym barwnikiem do czekolady lub rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce garść czerwonych candy meltsów z odrobiną Planty.
14) Uwaga :) Teraz będziemy robić "szaliczki". Ostrożnie wykręcać po kolei z misiów patyczki, łapać za głowę misia i zanurzać w czerwonej czekoladzie sam spód głowy. Następnie od razu zanurzać końcówkę patyczka w czerwonej czekoladzie i z powrotem wsunąć w poprzednie jego miejsce (czasem chwilę zajmie odnalezienie dziurki po patyczku, ale bez stresu ;)). Delikatnie strzepać nadmiar polewy.
15) Przykleić czerwone serduszko z boku szaliczka (jako "supełek") i włożyć do styropianu.
Powtórzyć tak z każdym misiem osobno.
16) Na koniec pisakiem spożywczym (lub wykałaczką i rozpuszczoną ciemną czekoladą) namalować misiom oczy i uśmiech. :)
Uff :) 
Gotowe cake popsy trzymamy w chłodzie.
Smacznego!




wtorek, 17 grudnia 2013

Świąteczne tarteletki z nadzieniem rodzynkowo-żurawinowym (Mince pies) {UK}



Mince pie - tradycyjny brytyjski wypiek bożonarodzeniowy. Pierwsze przepisy sięgają XIII wieku. Napakowany rodzynkami, żurawinami i przyprawami :) Powiem Wam, że odgłosy żurawiny radośnie pękającej w garnku w czasie gotowania to jeden z najprzyjemniejszych dźwięków w świątecznej kuchni ^_^ Jeśli zostanie Wam trochę nadzienia (w zależności od tego jak duże zrobicie kruche spody), załadujcie je do wysterylizowanego słoika - wytrzyma w lodówce do dwóch tygodni.

Przepis od Nigelli. Przygotowanie: 50 min. + 1 h na chłodzenie ciasta kruchego. Pieczenie: 10+20 min.

Przyrządy kuchenne:
- blacha na muffinki,
- okrągła wykrawaczka o średnicy 9-10 cm,
- wykrawaczka w kształcie gwiazdki,
- niewielki garnek,
- tarka o drobnych oczkach,
- sitko,
- miska,
- wyciskacz do soków,
- wałek,
- folia spożywcza

Składniki:
*na ciasto kruche:
- 250g (ok. 2 szkl.) mąki,
- 100g nieco rozmiękczonego masła + trochę do wysmarowania formy,
- 100g (ok. 1/2 szkl.) cukru pudru + trochę do posypania,
- 2 jajka,
- szczypta soli

*na nadzienie:
- 300g (2 1/2 - 3 szkl.) świeżej żurawiny,
- 30g (1/4 szkl.) suszonej żurawiny,
- 150g (1 szkl.) rodzynek (wymieszane różne rodzaje),
- 1 mandarynka,
- 75g (5 łyżek) brązowego cukru (można sypnąć więcej),
- 2 łyżki miodu,
- 60ml (1/4 szkl.) porto,
- 25 ml (ok. 2 łyżki) brandy,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- 1 łyżeczka mielonego imbiru,
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków,
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
- kilka kropel aromatu migdałowego

Wykonanie:
1) Do miski wsypać mąkę, masło pokrojone w kostkę, cukier puder przesiany przez sitko i sól.
2) Wcierać składniki palcami lub siekać nożem do uzyskania grudek.
3) Dodać jajka i wyrabiać czubkami palców, aż ciasto będzie gładkie.
4) Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę.
5) Do garnka wsypać cukier, zalać porto i wstawić na średni ogień, żeby cukier się rozpuścił.
6) W międzyczasie umyć żurawinę i mandarynkę.
7) Skórkę mandarynki zetrzeć na tarce a jej sok wycisnąć.
8) Do garnka z rozpuszczonym cukrem dodać świeżą żurawinę i wymieszać.
9) Dodać cynamon, imbir, goździki, suszoną żurawinę, rodzynki oraz skórkę i sok z mandarynki i wymieszać.
10) Gotować na niewielkim ogniu przez 15-20 min, aż żurawina się rozpadnie i większość płynu odparuje.
11) Odstawić i nieco ostudzić.
12) Dodać brandy, aromat migdałowy, ekstrakt waniliowy i miód, i dokładnie wymieszać.
13) Piekarnik nastawić na 180C.
14) Komory blachy na muffinki wysmarować masłem.
15) Na posypanej mąką stolnicy rozwałkować chłodne ciasto na grubość ok. 3 mm.
16) Wykrawać 12 kółek i 12 gwiazdek.
17) Kółkami wyłożyć dokładnie komory blachy (nie muszą sięgać do samych brzegów), ponakłuwać widelcem i włożyć do piekarnika na 10 min.
18) W międzyczasie wykroić gwiazdki.
19) Gdy spody się podpieczą, wyciągnąć je z piekarnika i napełnić nadzieniem.
20) Brzegi spodów zwilżyć wodą i na wierzch kłaść gwiazdki, lekko dociskając rogi do krawędzi kruchych spodów.
21) Piec 20 min. Po upieczeniu ostudzić (niekoniecznie całkowicie), posypać cukrem pudrem i podawać.
Smacznego! :)



czwartek, 27 grudnia 2012

White Christmas - świąteczna gorąca biała czekolada


No cóż... o białych Świętach ostatnimi laty możemy tylko pomarzyć (razem z Deanem Martinem) - przynajmniej w moim mieście. Chociaż, w tym roku było już so close ;)... śnieg zdążył stopnieć na parę dni przed Wigilią. Proponuję zatem poprawić sobie humor ;) gorącą białą czekoladą. Uwaga: mocno słodka (jak na białą czekoladę przystało); wzbogacona o świąteczne akcenty: pomarańczę, cynamon, goździki... pycha!
Przepis z książeczki "Gorące napoje" - dodatku chyba do KUCHNI - ciut zmodyfikowany.

Przepis na: 6 porcji. 

Przyrządy kuchenne:
- rondel,
- drugi rondel lub garnek/dzbanek,
- moździerz,
- miska,
- mikser,
- sitko,
- spieniacz do mleka (opcjonalnie),
- 6 kubków,
- rękaw cukierniczy (opcjonalnie)

Składniki:
- 1 l mleka,
- 200g białej czekolady,
- 2 plastry pomarańczy,
- 4 goździki,
- 2 laski cynamonu,
- 75 ml Grand Marniera, Cointreau lub innego likieru pomarańczowego (opcjonalnie),
- 200 ml śmietanki kremówki,
- szczypta gałki muszkatołowej,
- kandyzowana skórka pomarańczy/starta biała czekolada - do dekoracji

Wykonanie:
1) Do miski wlać kremówkę i ubić mikserem na sztywno. Miskę wstawić do lodówki na czas przygotowania czekolady.
2) Czekoladę posiekać.
3) Cynamon i goździki lekko potłuc w moździerzu.
4) Do rondla wlać mleko, dodać posiekaną czekoladę, plastry pomarańczy, potłuczone korzenie oraz gałkę muszkatołową. Mieszając, doprowadzić do wrzenia.
5) Przelać miksturę przez sitko do miski/rondla/garnka/dzbanka.
6) Posiadacze spieniacza do mleka mogą ubić miksturę do osiągnięcia konsystencji pianki. Ja ten etap pominęłam ;)
7) Napój przelać do sześciu kubków/filiżanek. Dolać po równo likieru.
8) Udekorować wierzch bitą śmietaną (można przełożyć ją do worka cukierniczego i ładnie ją wycisnąć ;)).
9) Posypać startą białą czekoladą/kandyzowaną skórką pomarańczową/wiórkami kokosowymi i od razu podawać.
Umościć się wygodnie w ulubionym fotelu i popijać w rytmie ;) :







środa, 19 grudnia 2012

Cranberry Noel - świąteczne ciasteczka z żurawiną


Przepis niemalże last minute ;) na ciasteczka, które prawdopodobnie zrobią furorę na Waszych stołach. Znajomi, którzy piekli swoje oraz znajomi, którzy degustowali moje :) polecali i zachwalali. Polecam i ja: chrupiące, pachnące i nieczasochłonne ciasteczka Cranberry Noel :) !
Przepis od Marthy Stewart.

Przepis na: 45-50 ciasteczek. Przygotowanie: ok. 20 min. Chłodzenie: 2 h. Pieczenie: 14-16 min.

Przyrządy kuchenne:
- 2 blachy,
- miska,
- mikser,
- papier do pieczenia,
- folia spożywcza

Składniki:
- 3/4 szkl. suszonej żurawiny,
- 1/2 szkl.orzechów pekan/włoskich/laskowych,
- ok. 226g (1 kostka + 2 łyżki) miękkiego masła,
- 3/4 szkl. cukru,
- 2 1/2 szkl. mąki,
- 2 łyżki mleka,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
- 1/2 łyżeczki soli

Wykonanie:
1) Orzechy posiekać.
2) Do miski włożyć masło i cukier, i zmiksować na puszystą masę (ok. 2 min.).
3) Dodać mleko i ekstrakt, i zmiksować do połączenia składników.
4) Miksując na niskich obrotach, stopniowo dodawać mąkę, sól, żurawiny i orzechy. Zmiksować do całkowitego połączenia.
5) Przełożyć ciasto na stolnicę, podzielić na dwie części i uformować z nich walce o średnicy ok. 5 cm.
6) Owinąć je w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 2 godziny.
7) Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 180C.
8) Wyciągnąć jeden walec, kroić go na talarki o grubości 5 mm i układać je na blasze.
9) Piec 14-16 min, aż się ładnie zezłocą (w połowie czasu pieczenia można obrócić blachę o 180°). Pod koniec pieczenia wyjąć drugi walec, również pokroić go w ciasteczka, ułożyć na drugiej blasze i upiec.
Smacznego! ;) 


wtorek, 18 grudnia 2012

Panettone {Italia}


Włoskie panettone pochodzi z Mediolanu, ale jest absolutnie niezbędnym ciastem na świątecznych stołach wszystkich Włochów. Zwykle przygotowanie go zajmuje kilka dni, gdyż trzeba zrobić zakwas. Na szczęście, Sonia z Giallo Zafferano opracowała wersję jednodniową - ze świeżymi drożdżami - i tej wersji ja się trzymałam ;) Babka wyszła pyszna - puszysta, ale jednocześnie wilgotna, pachnąca Świętami :)
"No dobrze" powiecie, "panettone w jeden dzień - wspaniale! Wychodzi wyborne - wspaniale! Ale odpada, bo nie mam wysokiej formy do panettone, ani metalowej ani papierowej". Hmm, ja też nie miałam ;) Czy zrezygnowałam z pomysłu na wstępie? Nie. Zaczęłam kombinować ;)I wyszło całkiem przyzwoicie: zrobiłam konstrukcję z dwóch tortownic- jednej o 18cm, drugiej - samej otwartej obręczy - o 16cm średnicy. Ustawiłam jedno na drugim, wysmarowałam masłem, wyłożyłam papierem do pieczenia - e voilà! ;) Oczywiście, jasne - można użyć zwykłej formy do babki ;) Można zrobić z połowy porcji i piec w zwykłej tortownicy. Ja po prostu miałam ochotę wypróbować moją wizję ;) Jaki byście sposób nie wybrali, gwarantuję dobry smak włoskiej świątecznej babki - a przecież to jest najważniejsze :)


Przepis na: ok. 10 porcji. Przygotowanie: 55 min. + 7 h rośnięcie ciasta. Pieczenie: 1 h.

Przyrządy kuchenne:
- forma do panettone lub forma do babki lub dwie tortownice (o wymiarach 16 i 18 cm),
- 2 miski,
- miseczka,
- sitko,
- tarka o drobnych oczkach,
- papier do pieczenia,
- naczynie żaroodporne (na wodę; wstawimy je do piekarnika razem z babką),
- folia spożywcza

Składniki:
- 2 szkl. mąki pszennej,
- 2 szkl. maki chlebowej,
- 12g świeżych drożdży,
- ok. 1/4 szkl. (50-60 ml) mleka,
- 1 łyżeczka cukru,
- 3/4 szkl. cukru,
- 160g miękkiego masła + trochę do wysmarowania formy + kostka o boku 3cm,
- 4 jajka (temp. pokojowa),
- 3 żółtka (temp. pokojowa),
- 80g kandyzowanej skórki cytrynowej/pomarańczowej,
- starta skórka z jednej cytryny,
- 120g rodzynek (zastąpiłam suszoną żurawiną),
- laska wanilii lub cukier wanili(n)owy,
- 1/4 łyżeczki soli

Wykonanie:
1) W mniejszej misce przesiać przez sitko obie mąki.
2) Mleko trochę podgrzać, żeby było letnie, przelać do małej miseczki, dodać 10g pokruszonych drożdży i łyżeczkę cukru i wszystko wymieszać.
3) Do większej miski przesypać 100g (ok. 3/4szkl.) wymieszanej mąki, wlać mleko i wyrobić gładkie ciasto. Ułożyć je w misce, przykryć ją folią spożywczą i odstawić do ciepłego miejsca (ok. 30C), na godzinę do podwojenia swoich rozmiarów (może to zająć ciut dłużej).
4) Po tym czasie dodać do miski z ciastem 180g (1 1/2 szkl.) wymieszanej mąki, resztę drożdży i 2 jajka, i wyrobić gładkie, nieklejące ciasto.
5) Dodać 60g (1/3 szkl.) cukru i 60g masła w dwóch turach - i dokładnie wymieszać.
6) Ułożyć w misce, przykryć ją folią spożywczą i odstawić do podwojenia rozmiarów, na 2 godziny, w ciepłe miejsce.
7) Po tym czasie do miski dodać pozostałą mąkę, jajka (żółtka również) i masło. Wszystko dokładnie wymieszać, może być drewnianą łyżką, do uzyskania elastycznego, nieklejącego ciasta.
8) Dodać resztę cukru, ziarenka wanilii (lub cukier wanili(n)owy) i sól, i dokładnie wymieszać.
9) Skórkę z cytryny zetrzeć na tarce i dodać do ciasta, razem z kandyzowaną skórką cytryny/pomarańczy i rodzynkami/żurawiną. Wszystko dokładnie wymieszać, ułożyć w misce, przykryć folią spożywczą i odstawić do podwojenia rozmiarów, w ciepłe miejsce, na 2 godziny.
10) Formę do panettone wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.
11) Ciasto wyłożyć na stolnicę, chwilę wyrabiać, uformować kulę i zgrabnie przełożyć do formy (zobaczcie na filmiku :)). Przykryć folią spożywczą i odstawić do podwojenia rozmiarów, w ciepłe miejsce, na 2 godziny.
12) Po tym czasie ściągnąć folię i trzymać ciasto przez 10-15 min w przewiewnym miejscu, by wierzch babki lekko się wysuszył.
13) Piekarnik nastawić na 200C.
14) Ostrym nożem naciąć krzyż na wierzchu babki (zobaczcie na filmiku :)) i w jego środek włożyć kawałek masła.
15) Do naczynia żaroodpornego wlać gorącej wody i ustawić na dnie piekarnika. Formę z ciastem ułożyć dosyć nisko w piekarniku i piec najpierw 10 min.
16) Obniżyć temperaturę do 190C i piec 10-15 min. Sprawdzać czy wierzch zbyt szybko nie brązowieje - wtedy obniżyć temperaturę do 180C i piec 35min (Łącznie piec 1 h. Jeśli wierzch zacznie brązowieć przy 190C po prostu szybciej obniżyć temp. do 180C).
Czyli pieczemy: 200C - 10 min, w 190C 10-15 min (lub krócej), w 180C 35 min (lub ciut dłużej) - łącznie 60min.
17) Wyciągnąć panettone z piekarnika, wystudzić i podawać do stołu ;)



niedziela, 2 grudnia 2012

Kruche ciasteczka dla Świętego Mikołaja


W USA i Kanadzie dzieci przygotowują dla Świętego Mikołaja talerz ciasteczek i szklankę mleka - kiedy wpadnie w noc wigilijną zostawić prezenty, będzie czekała na niego słodka przekąska. Uroczy zwyczaj :) A że każdy pretekst do przygotowania czegoś słodkiego jest dobry ;) zróbmy i my ciasteczka dla Świętego (albo dla tych, którzy wcielą się w jego rolę ;)). Szarpnijmy się na przepis Michela Roux na rozpływające się w ustach kruche ciasto z żółtkami, z książki Ciasta pikantne i słodkie.

Przepis na: 2 blachy ciasteczek. Przygotowanie: ok 25 min. Pieczenie: 8-10 min. Chłodzenie: 30 min.

Przyrządy kuchenne:
- miska/malakser,
- sitko,
- wałek,
- foremka do ciasteczek w dowolnym kształcie,
- 2 blachy,
- papier do pieczenia

Składniki:
- 250g (2 szkl.) mąki + trochę do posypania stolnicy,
- 200g masła, nieco rozmiękczonego,
- 100g (2/3 szkl.) cukru pudru,
- 2 żółtka,
- szczypta soli

Wykonanie:

1) Masło pokroić w kostkę.
2) Do miski wsypać mąkę, usypać z niej wzgórek, zrobić wgłębienie i umieścić w nim kawałki masła, przesiany przez sitko cukier puder oraz sól. Palcami wymieszać masło z cukrem i solą, dodać żółtka, i połączyć w jednolitą masę (można również wymieszać wszystkie składniki w malakserze).
3) Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 min.
4) Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
5) Piekarnik nastawić na 170C.
6) Stolnicę posypać mąką, wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować na grubość 2-3 mm.
7) Foremką wykrawać ciasteczka i układać na blasze.
8) Piec 8-10 min, aż się ładnie zarumienią.
9) W międzyczasie przygotować drugą blachę ciasteczek.
10) Wystudzić, podawać np. z mlekiem ;)
Smacznego!



AdSense

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...